Łączna wartość giełdowych aktywów w skali globalnej spadła w ub.r. o 4,4%, do ok. 66 bln USD. Był to już drugi z rzędu rok spadkowy, co zdarzyło się po raz pierwszy od połowy lat 70. ubiegłego wieku. Trudno jednak było spodziewać się lepszych wyników. zważywszy że czołowe indeksy notowały wyraźne straty. Nasdaq Composite w 2001 r. obniżył się o 21%, Dow Jones Europe Stoxx o 19%, a tokijski Nikkei 225 o 24%.
Dekoniunktura na rynkach spowodowała, że maleje liczba gospodarstw domowych, których aktywa wynoszą przynajmniej 250 tys. USD. W ub.r. takich gospodarstw na całym świecie było 36,6 mln, o 6% mniej niż na koniec 2000 r. Ich aktywa zmniejszyły się łącznie w ub.r. o 2,6 mld USD, co stanowi 90% spadku aktywów w skali globalnej.
Sytuacja taka negatywnie wpływa na wyniki banków specjalizujących się w private bankingu, czyli obsłudze najzamożniejszych klientów. Np., zysk szwajcarskiego banku Julius Baer spadł w drugiej połowie ub.r. aż o 31%. Ogółem w całej Europie w 2001 r. zyski z private bankingu spadły o 34%, co i tak jest dobrym wynikiem na tle instytucji amerykańskich, które zanotowały zniżki średnio aż o 69%.
Według Boston Consulting, liczba zamożnych osób, o majątku przekraczającym 250 tys. USD, w ciągu najbliższych 5 lat będzie rosnąć w tempie ok. 7% rocznie. Tymczasem jeszcze w ub.r. zakładano, że będzie się ona zwiększać o 9%.
Warto zwrócić uwagę na zmiany w składach portfeli najzamożniejszych inwestorów. W ub.r. udział akcji spadł o 12%, podczas gdy udział obligacji wzrósł o 5,2%, nieruchomości o 2,4%, a gotówki o 4,6%.