Prezydent USA George W. Bush wygłosił na Wall Street przemówienie skierowane do przedstawicieli amerykańskiej przedsiębiorczości, w którym zajął się coraz groźniejszym problemem nadużyć i fałszerstw narażających czołowe firmy i ich akcjonariuszy na miliardowe straty. Apelując do przedsiębiorców o większą odpowiedzialność, prezydent przedstawił plany zaostrzenia rygorów wobec osób łamiących prawo.
George W. Bush zapowiedział utworzenie specjalnego organu, który będzie koordynować walkę z nadużyciami. Jednocześnie zaproponował podwojenie do 10 lat maksymalnej kary więzienia za przestępstwa finansowe popełniane przez osoby zajmujące kierownicze stanowiska w przedsiębiorstwach. Zwiększona ma być też odpowiedzialność za niszczenie dokumentów i utrudnianie śledztwa
Prezydent uważa, że dyrektorzy spółek, wobec których prowadzone jest dochodzenie, powinni być pozbawieni niesłusznie wypłacanych wynagrodzeń. Należy też wstrzymać kredyty udzielane dyrektorom przez kierowane przez nich firmy. Dodatkowe korzyści materialne członków kierownictwa wymagają - zdaniem George`a W. Busha - zatwierdzenia przez udziałowców, a dyrektorzy oraz kluczowe komisje w poszczególnych przedsiębiorstwach, zajmujące się kontrolą finansową, nominacjami i wynagrodzeniami, powinny być całkowicie niezależne. Kadra kierownicza nie może też mieć powiązań finansowych ze spółką.
Ponadto prezydent wezwał Kongres do wyasygnowania w tym roku dla komisji papierów wartościowych - SEC - dodatkowej kwoty 20 mln USD, a w 2003 r. 100 mln USD. Środki te powinny umożliwić tej instytucji zwiększenie personelu oraz zakup nowoczesnych urządzeń.
Dzień przed wystąpieniem na Wall Street, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Białym Domu, prezydent George W. Bush został poproszony o wytłumaczenie, dlaczego w 1990 r. spóźnił się o osiem miesięcy z przekazaniem SEC tzw. form 4 - dokumentu zawiadamiającego o sprzedaży pakietu akcji Harken Energy Corporation, którego był członkiem zarządu.