Reklama

Kiedy system ma złe dni

Miarą sukcesu naszych działań na rynku są wyniki. By je osiągnąć, na-leży ponieść ryzyko. Analiza krzywej kapitału pozwala podejmować je tylko wtedy, gdy mamy największe szanse na powodzenie, kiedy nasz system inwestycyjny jest "na fali" i odpowiednio reaguje na zmiany rynku.

Publikacja: 10.07.2002 09:26

Każda metoda przechodzi okresy wzlotów i upadków. To ciągi dobrych lub złych transakcji. Raz system wyłapuje większość rynkowego ruchu, dając zadowolenie graczowi oraz zapełniając jego portfel. Innym razem sygnały tego samego systemu mogą spowodować ciąg następujących po sobie strat. Taka sytuacja zwykle wywołuje zwątpienie gracza co do słuszności założeń samego systemu i zwiększa niebezpieczeństwo złamania dyscypliny. Okres wypadnięcia systemu z rytmu rynku w testach da się zauważyć po kiepskich sygnałach wejście/wyjście.

Jego słabość ujawnia się także poprzez spadek linii kapitału. Jest to krzywa, która łączy ze sobą punkty obrazujące aktualny wynik danego systemu (wykres 1). Jak łatwo się domyśleć, gdy krzywa rośnie, nasz system daje poprawne sygnały i przysparza graczowi dochodu. Spadek sygnalizuje sytuację odwrotną. Intuicyjnie można przyjąć, że najlepiej by było, gdyby linia kapitału cały czas wzrastała, a jej ewentualne obsunięcia nie były częste i zbyt głębokie.

Utrata synchronizacji

dotyczy każdego systemu

Myślę, że każdy z inwestorów chciałby korzystać z systemu inwestycyjnego, który przynosi tak równomierny dochód, jak przedstawiony na wykresie 2. To jest jednak ideał, który będzie bardzo ciężko osiągnąć. Zwykle system, z racji swojej czasowej utraty synchronizacji z rynkiem, generuje straty, czyli spadek linii kapitału.

Reklama
Reklama

Zasada utraty synchronizacji dotyczy każdego systemu, bez wyjątków. Rynek się zmienia, ewoluuje. Historia notowań każdego instrumentu pokazuje wiele różnych przypadków zachowania cen. Czasem można zaobserwować sytuacje, które dają możliwość dobrego wejścia na rynek. Przykładowo, dla rynku kontraktów terminowych na WIG20 dobrym sygnałem wejścia jest pokonanie maksimum/minimum z ostatnich 10 sesji. Tego typu sygnały próbują wyłapać trendy, problem w tym, że zachowują się fatalnie w czasie konsolidacji.

Nie tylko zysk się liczy

O skuteczności systemu nie decyduje tylko zysk, jaki może on przynieść. Ważne jest też, na jaką stratę jesteśmy narażeni, gdyby precyzyjnie realizować jego wskazania. Mowa tu o tzw. obsunięciu kapitału (DD - ang. drowdown). Jak je określić? W jaki sposób wyznaczyć jego wartość maksymalną? Testując system na danych historycznych, notujemy różne wartości obsunięć. Najłatwiej wybrać po prostu największe z nich. Jeśli według naszej oceny jesteśmy w stanie wytrzymać takie uszczuplenie portfela, to możemy przystąpić do realizacji wskazań. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że w wyniku różnych czynników, już w trakcie wykorzystywania systemu do rzeczywistych transakcji, będziemy mieli do czynienia z obsunięciem jeszcze większym, niż to, które zanotowaliśmy w testach. Z tego wniosek, że nawet największe obsunięcie, które powstało w czasie testów, może być przekroczone w późniejszym terminie.

Wielkość obsunięcia kapitału jest miarą ryzyka, jakie podejmujemy. Ono określa, jak dużą pozycję otwieramy dla poszczególnej transakcji. Jeśli ryzyko jest mniejsze, możemy pozwolić sobie na otwarcie większej pozycji. Gdy jest duże, otwierana pozycja jest mała. Sztucznie zwiększając maksymalny drowdown, powiększamy potencjalne ryzyko, a tym samym zaniżamy wielkość otwieranych pozycji. Mniejsza od możliwej pozycja do otwarcia to mniejsze ewentualne zyski z realizacji wskazań systemu.

Analiza linii kapitału

Innym wyjściem jest analiza linii kapitału. Skoro wiadomo, że systemy mają swoje "złe dni", to należałoby stworzyć takie narzędzie, które mogłoby sygnalizować, kiedy z systemu korzystać nie należy, gdyż groziłoby to utratą środków na rachunku. Takie podejście sprawia, że w pewnej sytuacji będziemy "słuchać" wskazań systemu, a w innych je ignorować.Do analizy linii kapitału możemy stosować linie trendu lub średnie kroczące. W przypadku gdy przebijają one wykres linii kapitału wiemy, czy mamy postępować według wskazań systemu, czy też na jakiś czas tylko je obserwować. Takie podejście jest dość interesujące, ale też posiada wadę. Nadal nie możemy określić wielkości akceptowanego przez nas maksymalnego obsunięcia kapitału. Jaką dobrać średnią? Te niedogodności niweluje narzędzie, które zasadą działania przypomina ruchome zlecenie stop.

Reklama
Reklama

Ten stop jednak jest nieco inny. Jego wartość nie zależy od ceny samego instrumentu, ale od zmian linii kapitału systemu na tym instrumencie. Gdy linia kapitału spadnie poniżej linii stopu, przestajemy reagować na sygnały systemu, gdyż nie przynoszą one ostatnio dobrych rezultatów. Takie podejście może nas uchronić przed większymi obsunięciami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama