Zasada utraty synchronizacji dotyczy każdego systemu, bez wyjątków. Rynek się zmienia, ewoluuje. Historia notowań każdego instrumentu pokazuje wiele różnych przypadków zachowania cen. Czasem można zaobserwować sytuacje, które dają możliwość dobrego wejścia na rynek. Przykładowo, dla rynku kontraktów terminowych na WIG20 dobrym sygnałem wejścia jest pokonanie maksimum/minimum z ostatnich 10 sesji. Tego typu sygnały próbują wyłapać trendy, problem w tym, że zachowują się fatalnie w czasie konsolidacji.
Nie tylko zysk się liczy
O skuteczności systemu nie decyduje tylko zysk, jaki może on przynieść. Ważne jest też, na jaką stratę jesteśmy narażeni, gdyby precyzyjnie realizować jego wskazania. Mowa tu o tzw. obsunięciu kapitału (DD - ang. drowdown). Jak je określić? W jaki sposób wyznaczyć jego wartość maksymalną? Testując system na danych historycznych, notujemy różne wartości obsunięć. Najłatwiej wybrać po prostu największe z nich. Jeśli według naszej oceny jesteśmy w stanie wytrzymać takie uszczuplenie portfela, to możemy przystąpić do realizacji wskazań. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że w wyniku różnych czynników, już w trakcie wykorzystywania systemu do rzeczywistych transakcji, będziemy mieli do czynienia z obsunięciem jeszcze większym, niż to, które zanotowaliśmy w testach. Z tego wniosek, że nawet największe obsunięcie, które powstało w czasie testów, może być przekroczone w późniejszym terminie.
Wielkość obsunięcia kapitału jest miarą ryzyka, jakie podejmujemy. Ono określa, jak dużą pozycję otwieramy dla poszczególnej transakcji. Jeśli ryzyko jest mniejsze, możemy pozwolić sobie na otwarcie większej pozycji. Gdy jest duże, otwierana pozycja jest mała. Sztucznie zwiększając maksymalny drowdown, powiększamy potencjalne ryzyko, a tym samym zaniżamy wielkość otwieranych pozycji. Mniejsza od możliwej pozycja do otwarcia to mniejsze ewentualne zyski z realizacji wskazań systemu.
Analiza linii kapitału
Innym wyjściem jest analiza linii kapitału. Skoro wiadomo, że systemy mają swoje "złe dni", to należałoby stworzyć takie narzędzie, które mogłoby sygnalizować, kiedy z systemu korzystać nie należy, gdyż groziłoby to utratą środków na rachunku. Takie podejście sprawia, że w pewnej sytuacji będziemy "słuchać" wskazań systemu, a w innych je ignorować.Do analizy linii kapitału możemy stosować linie trendu lub średnie kroczące. W przypadku gdy przebijają one wykres linii kapitału wiemy, czy mamy postępować według wskazań systemu, czy też na jakiś czas tylko je obserwować. Takie podejście jest dość interesujące, ale też posiada wadę. Nadal nie możemy określić wielkości akceptowanego przez nas maksymalnego obsunięcia kapitału. Jaką dobrać średnią? Te niedogodności niweluje narzędzie, które zasadą działania przypomina ruchome zlecenie stop.