W zeszłym roku spółka miała ponad 17 mln zł straty netto, przy 18 mln zł przychodów. Szukając oszczędności, zrezygnowała z części inwestycji. Inne - te, które mogą jej zapewnić rychły wzrost sprzedaży - chce jak najszybciej dokończyć. Wśród głównych projektów wymienia budowę linii światłowodowej (transmisja danych) między Warszawą a Chrzanowem (spółka ma linię między Białymstokiem a Warszawą oraz między Chrzanowem a Czechami). Nastawia się także na pozyskiwanie klientów telefonii stacjonarnej na terenie północnowschodnim, zwłaszcza w Białymstoku. -Chcemy zwiększyć liczbę abonentów o 3-5 tys. Teraz mamy ich około 23 tysięcy - przyznaje prezes Cezary Przybysławski. Spółka rozmawia z sieciami telewizji kablowych, aby rozwiązać problem ostatniej mili.

Inwestycje w Białymstoku zostały już sfinansowane, inne wymagają sporych środków. Spółka ich nie ma. - Nasze inwestycje do końca roku mają wynieść 40 mln zł. Mamy szczegółowe biznes- plany. Chcemy pozyskać pieniądze na konkretne projekty, które zapewnią nam przychody - twierdzi prezes. Spółka chce zdobyć środki poprzez emisję bonów. W lipcu zamierza wyemitować papiery o wartości 10 mln zł, później 10-15 mln zł. Nie wiadomo, kto je obejmie. Będą kierowane do szerszego grona inwestorów, a nie, jak wcześniej, do pojedynczych banków. - Nie planujemy emisji akcji - twierdzi prezes.

Przedstawiciele spółki zapewniają, że od kwietnia jej przychody rosną w tempie 10% miesięcznie. - Liczymy, że w ciągu roku się podwoją. Teraz sięgają 1,5 mln zł - twierdzi prezes Przybysławski. Poprawa sprzedaży nie zapewni firmie w tym roku rentowności. Jakie będą straty? - To zależy od wielu czynników. Nie wiemy, jakie rezerwy będziemy musieli utworzyć na niepracujący majątek albo aktywa niepotrzebne w związku ze zmianą strategii. Nie wiemy, które uda się sprzedać. Liczymy jednak, że realizacja biznesplanów spowoduje, że w przyszłym roku wyjdziemy na plus - twierdzi szef spółki.

Dodatkowe środki mogą zapenić Szeptelowi postępowania odszkodowawcze. Toczy się już ich 5 o wartości 1 mln zł. Walne firmy zapowiedziało także wysunięcie roszczeń odszkodowawczych wobec byłych menedżerów. Kto i za jakie nieprawidłowości odpowiada, nie wiadomo. - Na te pytania odpowie prokuratura- twierdzi prezes Przybysławski. Nieoficjalne informacje wskazywały, że roszczenia zostaną wysunięte wobec byłego prezesa Michała Skolimowskiego, który nie uzyskał skwitowania. Ale wiceprezes Andrzej Wyszyński, który dostał absolutorium, został zaraz po walnym odwołany. W czasie, kiedy kierował spółką, straciła ona około 6 mln zł na inwestycjach w akcje Apeximu.