Jest to już drugi zastrzyk finansowy w ciągu ośmiu miesięcy. W listopadzie ub. r. Munich Re przekazało American Re kwotę 1 mld USD. Wkrótce potem, z początkiem bieżącego roku, mianowano na stanowisko dyrektora generalnego tej jednostki Johna Phelana, aby przyspieszyć uzdrowienie jej sytuacji finansowej. Pomimo starań i wsparcia z Monachium Munich Re oczekuje, że jego amerykańska spółka zależna poniesie w tym roku stratę.

Następstwa zniszczenia nowojorskiego World Trade Center odczuwa też wciąż niemiecka firma macierzysta. Łączną wartość odszkodowań związanych z tym kataklizmem, które musi wypłacić Munich Re, sięga 2,6 mld USD. Ponieważ roszczenia te wykazują tendencję zwyżkową, niemiecki gigant zdecydował się na przeniesienie do rezerw dodatkowo 500 mln USD. Już wcześniej podobnie kroki podjęły inne towarzystwa ubezpieczeniowe i reasekuracyjne.

Pomimo rosnących odpisów oraz spodziewanych strat w Ameryce, Munich Re ocenia dodatnio wyniki w I półroczu. Do zwiększenia zysków przyczyniła się bowiem sprzedaż udziałów w największym niemieckim towarzystwie asekuracyjnym - Allianz - oraz innych przedsiębiorstwach. Dzięki tym transakcjom Munich Re zarobiło około 4,7 mld euro. Osiągnięto też dodatkowe wpływy, podnosząc składki reasekuracyjne.