Reklama

Jak rozpoznać użytkownika

Pomimo nasilającej się ostatnio krytyki, technologia zabezpieczeń biometrycznych rozwija się w szybkim tempie. Zdaniem ekspertów, wartość tego rynku może osiągnąć nawet 2 mld USD w 2005 r.

Publikacja: 12.07.2002 09:32

Technologie biometryczne stosowane były do niedawna jedynie w miejscach o najwyższym poziomie bezpieczeństwa. Dziś coraz częściej pojawiają się w "zwykłych" firmach, gdzie służą między innymi do identyfikacji pracowników. Barierą pozostaje dość wysoki koszt wdrożenia rozwiązań biometrycznych oraz spora niedokładność tego typu systemów.

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez Tsutomu Matsumoto z Uniwersytetu w Tokio, zabezpieczenia opierające się na czytnikach linii papilarnych w 80% przypadków dają się łatwo oszukać. Japoński naukowiec twierdzi, że fałszywe linie papilarne mogą być wykonane z żelatyny i plastiku na podstawie odcisku palca ściągniętego z przezroczystego materiału, np. szyby. Dzięki zastosowaniu komputera można wykorzystać odciski pobrane z niemal każdej powierzchni, a następnie wydrukować. Testy przeprowadzone za pomocą fałszywych odcisków na 11 komercyjnych czytnikach przyniosły szokujące wyniki - średnio aż 80% weryfikacji odcisków zakończyło się sukcesem.

Pomimo tych niekorzystnych testów, branża zabezpieczeń biometrycznych ma się całkiem dobrze. Specjaliści zgodnie podkreślają, że tego rodzaju zabezpieczenia nie mogą stanowić jedynej przeszkody przed dostępem niepowołanych osób. Ich skuteczność jest duża dopiero w momencie, kiedy działają w ramach całego systemu zabezpieczeń, opartego zarówno na rozwiązaniach programowych, jak i sprzętowych.

Ogromne nadzieje wzbudzają metody autoryzacji oparte na rozpoznawaniu ludzkiej twarzy. Mogą być instalowane w miejscach użyteczności publicznej, np. na lotniskach. W założeniu takie systemy rozpoznają twarze na podstawie ich unikatowych cech.

Okazuje się jednak, że i ta metoda nie jest jeszcze doskonała, głównie ze względu na różne warunki oświetlenia, w jakich jest dokonywane wprowadzenie wzoru do pamięci i w jakich następnie przeprowadzana ma być autoryzacja. Do wprowadzenia systemu w błąd wystarczają np. okulary, inne niż na zdjęciu w bazie danych, a nawet nieco inne ustawienie głowy kontrolowanego.

Reklama
Reklama

Firma Visionics zainstalowała na próbę taki system w międzynarodowym porcie lotniczym w Palm Beach. Okazało się, że w warunkach dużego ruchu system zupełnie nie zdał egzaminu. Poprawne identyfikacje w ramach bazy 250 zdjęć wyniosły jedynie 15% ogółu prób. Większość osób znajdujących się na liście podejrzanych przechodziła przez system niezidentyfikowana. Równocześnie system bardzo często zatrzymywał osoby, których zdjęć nie było w bazie.

Uzyskane wyniki po przełożeniu na codzienny ruch w Palm Beach wyglądałyby następująco: każdego dnia przez system mogłoby przejść niezauważenie aż tysiąc podejrzanych osób. Z kolei 5 tysięcy pasażerów byłoby codziennie zatrzymywanych bezpodstawnie. Każdej godziny na jednej bramce kontrolnej rozlegałyby się 2-3 fałszywe alarmy. W konsekwencji, takie działanie systemu mogłoby doprowadzić do sparaliżowania pracy lotniska.

Specjaliści pocieszają, że rozpoznawanie twarzy wciąż znajduje się w fazie eksperymentalnej, a nowe, doskonalsze kamery, umożliwiające tworzenie trójwymiarowych obrazów, pozwolą na dokładniejsze analizowanie rysów twarzy. Systemy będą też działać sprawniej wraz z wzrastającą mocą obliczeniową komputerów. Wtedy możliwe stanie się porównywanie w krótkim czasie większej liczby cech charakterystycznych.

Konkurencją dla systemów rozpoznawania twarzy i analizy odcisków palców jest identyfikacja za pomocą głosu. Podobnie jak w przypadku twarzy, również ludzki głos ma cechy indywidualne, pozwalające na odróżnienie osób. Wadą takiego systemu jest niemożliwość stosowania go w miejscach o dużym natężeniu hałasu, sprawdza się on natomiast w biurach i domach. Wadą takiego zabezpieczenia jest również możliwość nagrania głosu, odtworzenia go i uzyskania w ten sposób nieautoryzowanego dostępu.Przyszłość rozwiązań biometrycznych to łączenie w jednym systemie kilku metod identyfikacji, np. czytnika linii papilarnych, identyfikacji głosowej i zabezpieczenia za pomocą karty magnetycznej. Wieloetapowe zabezpieczenia, pomimo że są droższe i wymagają od użytkowników więcej czasu na autoryzację, stają się coraz popularniejsze.

Rynek urządzeń biometrycznych będzie rozwijał się również wraz ze wzrostem znaczenia technologii informatycznych w biznesie. Dziś, dostęp do poufnych danych osoby niepowołanej może zdecydować nawet o upadku firmy. Informacje dotyczące klientów i transakcji mogą dać ogromną przewagę konkurencji, która w czasach coraz ostrzejszej rywalizacji na rynku może nie zawahać się przed użyciem nawet nielegalnych metod walki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama