Reklama

Straty wciąż rosną

Trzeci rok z rzędu wzrastają straty amerykańskich firm, powodowane atakami cyberterrorystów. Aż 90% ankietowanych przedsiębiorstw odnotowało przynajmniej jedno naruszenie bezpieczeństwa swoich systemów w ciągu ostatnich 12 miesięcy - wynika z raportu Computer Security Institute (CSI).

Publikacja: 12.07.2002 09:35

Ponad 80% badanych stwierdziło, że włamania komputerowe spowodowały w ich firmie straty. Jedynie 44% było w stanie je oszacować - 223 respondentów zgłosiło w sumie ponad 455 mln USD strat. Podobnie jak w latach ubiegłych, również w tym roku największe starty wynikały z kradzieży poufnych informacji oraz defraudacji funduszy przedsiębiorstwa.

Podstawowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa systemów komputerowych firm pozostają połączenia internetowe, które zostały wskazane jako częste miejsce ataków przez 74% ankietowanych. Dla porównania, częste ataki z wewnątrz zostały zarejestrowane jedynie przez 33% respondentów. Oczywiście, te dane mogą być obarczone sporym błędem, gdyż włamania dokonywane wewnątrz sieci korporacyjnej są z reguły trudniejsze do wykrycia niż naruszenia bezpieczeństwa mające źródło poza siecią. Wynika to przede wszystkim ze znacznie łatwiejszego maskowania kradzieży lub modyfikacji danych.

Ponad 30% ankietowanych zgłosiło ataki odpowiednim agencjom rządowym. Jeszcze 5 lat temu zgłaszanych było jedynie 16% naruszeń bezpieczeństwa. Oznacza to, że coraz więcej osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo systemów komputerowych zdaje sobie sprawę z tego, że nawet pozornie niegroźne włamanie może być rodzajem testu przeprowadzanego przez hakerów. Komputerowi włamywacze sprawdzają przede wszystkim jakość zabezpieczeń sieci, a także czas reakcji administratorów. Jeśli hakerzy uznają, że mają wystarczająco dużo czasu, mogą dokonać znacznie większych szkód niż wtedy, kiedy działają w pośpiechu.

Bardzo niebezpieczny jest klasyczny wandalizm, polegający na kasowaniu cennych danych - aż 70% zaatakowanych firm stwierdziło tego typu działania w swoich systemach.

Niszczenie danych jest coraz częstsze. Przyczyną jest fakt, iż komputerowi włamywacze są coraz młodsi, dysponują również zbyt małą wiedzą, by zrobić użytek z wykradzionych danych. W sieci pojawia się coraz więcej programów umożliwiających dokonywanie włamań przy pomocy zrozumiałego nawet dla niezbyt zaawansowanego użytkownika interfejsu. Oczywiście, większość sieci jest odpowiednio zabezpieczona przed tak prostymi atakami, jednak w części systemów początkujący hakerzy mogą spowodować spore zniszczenia.

Reklama
Reklama

40% ataków hakerów ma swoje źródło w Stanach Zjednoczonych. Następne na liście są Niemcy (7,6% ataków), Korea Południowa (7,4%) i Chiny (6,9%). Taka kolejność wynika oczywiście z liczby użytkowników internetu w tych krajach - w przeliczeniu na 10 tys. użytkowników, najwięcej ataków ma miejsce w Izraelu (33) oraz w Hongkongu (22). Z raportu firmy Riptech wynika, że systemy przeciętnego przedsiębiorstwa są atakowane średnio 32 razy w tygodniu (w ub.r. było to 25 razy). Większość ataków ma miejsce w środy i czwartki. Eksperci nie są w stanie wyjaśnić, dlaczego właśnie te dni najczęściej wybierają hakerzy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama