Reklama

Bez szans na poprawę

Publikacja: 12.07.2002 09:52

Czwartkowe sesje na Wall Street rozpoczęły się od zniżki. Była to pochodna

utrzymujących się fatalnych nastrojów na rynku, ale również obniżenia rekomendacji przez analityków Merrill Lynch i UBS Warburg dla Yahoo! oraz General Electric. To podcięło skrzydła popytowi i już na początku pociągnęło indeksy na południe.

Inwestorów zaniepokoiły również opublikowane przez Departament Pracy dane o liczbie osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Wzrost do 403 tys., czyli najwyższego poziomu od sześciu tygodni, sugeruje bowiem, iż wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, nie widać znaczącej poprawy na rynku pracy. W takiej atmosferze wykreowanie trwalszego wzrostu wydaje się raczej niemożliwe. Zwłaszcza, że sytuacja techniczna indeksów jest wręcz katastrofalna.

Średnia przemysłowa Dow Jones, pokonawszy w środę lokalne wsparcie na poziomie 9000 pkt., ma praktycznie otwartą drogę do 8376 pkt. Tam znajduje się o wiele poważniejsza, bo średnioterminowa bariera popytowa, jaką tworzy dołek z 20 września zeszłego roku. Do tego czasu każdy wzrost należy traktować tylko i wyłącznie w kategorii korekty. Chyba, że stronie popytowej udałoby się jeszcze w tym tygodniu doprowadzić do powrotu powyżej 9000 pkt. Mielibyśmy wówczas do czynienia z naruszeniem wsparcia, i powstałaby realna szansa na wzrost do 9500 pkt.

W znacznie gorszej sytuacji technicznej pozostają indeksy S&P500 oraz Nasdaq Composite. Na obu wykresach wsparcia (teraz opory) utworzone po ataku z 11 września ub.r. zostały przełamane. Otwiera to drogę do dalszych spadków, których zasięg bardzo trudno prognozować. Jedynym hamulcem, który będzie powstrzymywał podaż przed wysypem akcji, jest w tej chwili wyprzedanie rynku.

Reklama
Reklama

Japoński Nikkei zakończył właśnie korektę ponadmiesięcznych spadków. W tej chwili wszystko wskazuje, że indeks ten dość szybko wróci w okolice 10 000 pkt., gdzie 26 czerwca br. utworzył lokalny dołek. W średnim terminie należy liczyć się z jeszcze głębszymi spadkami, bo aż do 9400 pkt. Dopiero tam popyt ma szanse odzyskać przewagę na rynku, zarówno w średnim, jak i długim okresie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama