"W piątek na rynku walutowym nie działo się nic szczególnego w porównaniu z ostatnim miesiącem. Wygląda na to, że rynek się uspokaja i może to być spowodowane m.in. dzisiejszą wypowiedzią Bogusława Grabowskiego z Rady Polityki Pieniężnej" - powiedział PAP Jakub Wiraszka, szef dealerów BRE Banku. "Dzisiaj cały dzień rynek znajdował się między 3,0 proc. a 3,4 proc. ponad parytetem" - powiedział Marcin Mrowiec, ekonomista BPH PBK. Grabowski powiedział w radiowej Trójce, że decyzja o redukcji stóp procentowych w lipcu byłaby wyrazem nieodpowiedzialności ze względu na istniejącą na rynku niepewność co do polityki fiskalnej nowego ministra finansów Grzegorza Kołodki. Według członka RPP utrzymująca się niejasność dotycząca polityki budżetowej, jaką będzie chciał realizować nowy minister finansów, poddaje w wątpliwość obniżkę stóp procentowych w lipcu. Posiedzenie RPP odbędzie się 18-19 lipca. W czerwcu RPP obniżyła stopy procentowe o 50 pkt. bazowych. "Przynajmniej lokalne banki przekonały się po raz kolejny, że RPP jest w opozycji wobec ostatnich pomysłów Kołodki" - dodał Wiraszka. Wiraszka uważa, że to właśnie RPP będzie uspokajała inwestorów w przyszłym tygodniu. "Przyszły tydzień upłynie pod znakiem posiedzenia RPP. Pierwsze, co zapewne usłyszymy, to komentarz RPP, która oświadczy, że pilnie czeka na jakąś informację od wicepremiera i w obecnej sytuacji nie zdecyduje się na cięcie stóp procentowych oraz będzie broniła aktualnego systemu walutowego" - powiedział Wiraszka. Grabowski powiedział w piątek, że nawet krótkie wystąpienie Kołodki przerwałoby niepokój inwestorów. Jego zdaniem wystarczyłyby deklaracja, że będzie on kontynuatorem dotychczasowej polityki budżetowej. "Będziemy apelowali do Grzegorza Kołodki, aby powiedział kilka najprostszych zdań. Nie chodzi o żaden skomplikowany program, ale o proste zdania, że będzie dalej kontynuował dotychczasowy program" - powiedział członek RPP. Kołodko przed objęciem stanowiska ministra finansów przedstawił swoje poglądy na łamach gazet. Zasugerował wtedy, że rząd powinien przeprowadzić 15-procentową dewaluację złotego oraz powiązać polską walutę z euro. W opinii szefa dealerów BRE Banku do wszystkich uczestników rynku powoli dochodzą teraz sygnały, że nowy minister finansów będzie raczej trzymał się linii Belki. "Najważniejsze, że nie będzie dewaluacji złotego ani powiązania polskiej waluty z euro. To też może się przyczynić do uspokojenia rynku" - powiedział Wiraszka. Ekonomista BPH PBK Marcin Mrowiec przewiduje, że w razie braku informacji o zamiarach nowego ministra finansów kurs złotego może się wahać w przyszłym tygodniu w przedziale 4,14-4,20 wobec dolara i 4,10-4,17 wobec euro.