Prezydent George W. Bush spotkał się w piątek z powołanym przez siebie specjalnym zespołem ds. zwalczania przestępczości w biznesie. Rozmawiano o metodach zwalczenia nadużyć i o konieczności jak najszybszego przywrócenia zaufania do rynku kapitałowego. Wtorkowe przemówienie prezydenta na Wall Street nie wystarczyło, aby uspokoić dyrektorów. Bush zaproponował m.in. zwiększenie kar więzienia dla nieuczciwych dyrektorów, fałszujących raporty finansowe.
Corporate Fraud Task Force został powołany w ostatnich dniach przez prezydenta Busha specjalnym rozporządzeniem wykonawczym. Na jego czele stanęli: zastępca prokuratora generalnego Larry Thompson oraz przewodniczący SEC Harvey Pitt.
Nowym śledztwem SEC został objęty m.in. producent sprzętu i oprogramowania komputerowego Latronix Inc. Według nie potwierdzonych informacji, zastrzeżenia władz federalnych wzbudziły ogłoszone w czerwcu raporty finansowe spółki. Władze Latronix zapowiedziały pełną współpracę z SEC. Przedstawiciele Komisji dają do zrozumienia, że to nie koniec i dochodzenia obejmą kolejne spółki.
Tymczasem od czwartku w poważnych kłopotach znajduje się farmaceutyczny Bristol-Myers Squibb, który jest podejrzewany o zawyżenie zysków o ponad 1 mld USD. Firma miała w ub.r. namówić hurtowników do zakupu na zapas leku dla diabetyków, sugerując, że jego cena niedługo wzrośnie. Dzięki zwiększonemu w ten sposób popytowi wyniki finansowe spółki znacznie się poprawiły. Władze Bristol-Myers utrzymują, że nie zrobiły niczego niezgodnego z prawem. Mimo że kłopoty firmy wydają się dużo mniejsze niż w przypadku takich firm, jak WorldCom i Merck, reakcją inwestorów była wyprzedaż akcji spółki.