Piątkowa sesja na rynku walutowym przebiegała bardzo spokojnie. Już na początku

dnia złoty był mocniejszy wobec czwartkowego zamknięcia, ze względu na fakt, iż plotki, że EBC popiera wprowadzenie w Polsce currency board, nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Na otwarciu odchylenie od starego parytetu znajdowało się na poziomie 3,2% wobec 2,6% w czwartek wieczorem. Następnie ustabilizowało się w okolicach 3,3% i na tym poziomie pozostało do końca dnia. Obroty na rynku walutowym były niskie i brak było wyraźnego kierunku. Taka sytuacja wynikała z kilku powodów. Brak było w piątek jakichkolwiek wydarzeń, które mogłyby poruszyć rynkiem. Poza tym, rynek przyzwyczaił się już do nowego ministra, a także zaakceptował fakt, że do końca tygodnia nie wypowie się on na temat swojego programu. Dodatkowo na rynku czuć wakacyjną atmosferę, a ostatni dzień tygodnia również nie zachęcał do aktywnego handlu.

Ciekawie przedstawia się sytuacja na węgierskim rynku walutowym. Forint umocnił się w piątek, co było związane z przedstawieniem przez rząd średniookresowej strategii gospodarczej dla Węgier. Warte zaznaczenia jest, że rynek pozytywnie odebrał fakt, że program powstał w uzgodnieniu i przy współpracy z bankiem centralnym. Ponadto program zakłada ograniczanie deficytu budżetowego w nadchodzących latach oraz uwzględnia cele inflacyjne wyznaczone przez bank centralny.

W momencie pisania tego komentarza jeszcze nie wiemy, jakie są plany ministra Kołodki odnośnie przyszłej polityki fiskalnej. Jeżeli pierwsze informacje na ten temat pojawią się w weekend, to w nadchodzącym tygodniu rynek będzie je dyskontował. Ewentualne poluzowanie polityki fiskalnej zostałoby negatywnie odebrane przez rynek walutowy. Gdyby jednak minister potwierdził utrzymanie zasady "inflacja+1pp" w wydatkach budżetowych, złoty powinien się umocnić. Jeśli nie poznamy planów prof. Kołodki, na rynku będzie dominowała atmosfera oczekiwania i niepewności, a złoty pozostanie w okolicach 3% odchylenia od starego parytetu. W najbliższym tygodniu czeka nas również szereg istotnych wydarzeń makroekonomicznych. Już w poniedziałek GUS opublikuje dane o czerwcowej inflacji. Oczekiwany przez naszych ekonomistów roczny wzrost cen o 1,6% jest zgodny z oczekiwaniami rynku. Naszym zdaniem, takie dane nie wywołają większej reakcji, chociaż spadek inflacji do najniższego w historii poziomu powinien zostać pozytywnie odebrany przez inwestorów i będzie stanowił wsparcie dla złotego. Istotne dla rynku będą również środowa publikacja danych o produkcji przemysłowej oraz rozpoczynające się w czwartek dwudniowe posiedzenie RPP.