Reklama

Po pierwsze, wiarygodność

O miesiąc Centrozap przyspieszył spłatę pierwszej raty wynikającej z układu z wierzycielami. Katowicka spółka nie wyklucza, że podobnie postąpi z kolejnymi. Wszystko po to, by odbudować wiarygodność wśród kontrahentów.

Publikacja: 16.07.2002 08:29

Zajmująca się obrotem wyrobami hutniczymi spółka postanowiła zapłacić łącznie 2,03 mln zł już 12 lipca, mimo że porozumienie z wierzycielami mówiło o sierpniu. Zdaniem Ilony Saft, rzecznika prasowego Centrozapu, nie jest to efekt jakichś szczególnych próśb ze strony partnerów z układu. - Mieliśmy wolne środki, więc zarząd postanowił przyspieszyć termin spłaty. Nie wykluczamy, że w miarę możliwości, także kolejne kwartalne raty będą spłacane z wyprzedzeniem - twierdzi.

Informacja ta wydaje się o tyle nietypowa, że z reguły wszystkie firmy (zwłaszcza w czasach słabej koniunktury) starają się przedłużać terminy płatności. Przy spłacie o miesiąc wcześniej kwoty ponad 2 mln zł Centrozap pozbył się ok. 20 tys. zł zysku z odsetek. - Polityka zarządu jest taka, że wolimy szybko pozbyć się bagażu długów. W ten sposób mamy nadzieję odzyskać naszą wiarygodność wśród partnerów - dodaje I. Saft.

Wcześniejszą spłatę można także potraktować jako ukłon w stronę dużych wierzycieli. W ramach układu zgodzili się oni na redukcję o 40% zobowiązań spółki sięgających niegdyś 45,3 mln zł. Na rozpoczęcie spłacania pozostałych długów (27,4 mln zł) wierzyciele musieli też czekać rok.

Zgodnie z harmonogramem, ostatnia rata przekazana zostanie w 2005 r. (chyba że Centorozap zapłaci ją wcześniej). Jak zapewnia Ilona Saft, nie istnieje ryzyko utraty płynności finansowej. Przy okazji spółka poprawia sytuację finansową firm, z którymi nadal kooperuje.

85% wszystkich zobowiązań Centrozapu objętych układem wynikało z poręczeń dla innych spółek (głównie huty), a 15% - z zobowiązań handlowych.

Reklama
Reklama

Centrozap wyszedł na prostą

Do sytuacji, w której Centrozap został zmuszony do zawarcia układu z wierzycielami, dochodziło przez wiele lat. O fatalnej kondycji firmy akcjonariusze dowiedzieli się jednak dopiero w listopadzie 2000 r. Wówczas nowy zarząd dokonał oceny sytuacji zastanej po poprzednikach (ich działalnością zainteresował się Urząd Ochrony Państwa).

Okazało się, że spółka musiała utworzyć aż 171,1 mln zł rezerw. Kwota ta wynikała z nieracjonalnej polityki poprzednich władz. Obok domniemanych zaległości wobec fiskusa (sprawy ciągną się do dziś), wpłynęła na to bardzo trudna sytuacja finansowa kooperantów i firm, którym Centrozap udzielał poręczeń. Do tego dochodziły straty z nierentownych kontraktów. Aby przetrwać, spółka musiała zaproponować swoim 199 wierzycielom zawarcie układu. Za jego przyjęciem głosowało 165 spośród nich.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama