Zajmująca się obrotem wyrobami hutniczymi spółka postanowiła zapłacić łącznie 2,03 mln zł już 12 lipca, mimo że porozumienie z wierzycielami mówiło o sierpniu. Zdaniem Ilony Saft, rzecznika prasowego Centrozapu, nie jest to efekt jakichś szczególnych próśb ze strony partnerów z układu. - Mieliśmy wolne środki, więc zarząd postanowił przyspieszyć termin spłaty. Nie wykluczamy, że w miarę możliwości, także kolejne kwartalne raty będą spłacane z wyprzedzeniem - twierdzi.
Informacja ta wydaje się o tyle nietypowa, że z reguły wszystkie firmy (zwłaszcza w czasach słabej koniunktury) starają się przedłużać terminy płatności. Przy spłacie o miesiąc wcześniej kwoty ponad 2 mln zł Centrozap pozbył się ok. 20 tys. zł zysku z odsetek. - Polityka zarządu jest taka, że wolimy szybko pozbyć się bagażu długów. W ten sposób mamy nadzieję odzyskać naszą wiarygodność wśród partnerów - dodaje I. Saft.
Wcześniejszą spłatę można także potraktować jako ukłon w stronę dużych wierzycieli. W ramach układu zgodzili się oni na redukcję o 40% zobowiązań spółki sięgających niegdyś 45,3 mln zł. Na rozpoczęcie spłacania pozostałych długów (27,4 mln zł) wierzyciele musieli też czekać rok.
Zgodnie z harmonogramem, ostatnia rata przekazana zostanie w 2005 r. (chyba że Centorozap zapłaci ją wcześniej). Jak zapewnia Ilona Saft, nie istnieje ryzyko utraty płynności finansowej. Przy okazji spółka poprawia sytuację finansową firm, z którymi nadal kooperuje.
85% wszystkich zobowiązań Centrozapu objętych układem wynikało z poręczeń dla innych spółek (głównie huty), a 15% - z zobowiązań handlowych.