Według wiceministra rolnictwa Czesława Siekierskiego, kredyty bankowe są konieczne, aby Agencja mogła realizować roczny program działań interwencyjnych.
- Bez tego poręczenia banki nie zgodzą się na udzielanie pożyczek Agencji, ponieważ już teraz jej zadłużenie jest bardzo duże - powiedział C. Siekierski podczas poniedziałkowych obrad senackiej Komisji Gospodarki i Finansów Publicznych.
Zadłużenie ARR wynosi około 1 700 mln zł. W myśl ustawy poręczenie ma być udzielone na ten rok i ma stanowić zabezpieczenie kredytu w wysokości do 2 mld zł.
Według resortu rolnictwa, na zakup towarów trzeba będzie przeznaczyć około 844 mln zł, a utrzymanie zapasów produkcji rolnej będzie kosztowało około 184 mln zł. Jeżeli Agencja Rynku Rolnego zaciągnie kredyt w kwocie do 2 mld zł, w przyszłorocznym budżecie trzeba będzie zabezpieczyć około 1,7 mld zł na spłatę kredytów. Interwencja Agencji Rynku Rolnego na rynkach rolnych ma na celu łagodzenie cyklicznych i sezonowych wahań cen. Najczęściej w pierwszym półroczu każdego roku Agencja gromadzi zapasy, np. wieprzowiny, ograniczając w ten sposób spadek jej cen, w drugim półroczu zaś sprzedaje je, hamując wzrost cen trzody i cen detalicznych mięsa.