Łączne wpływy ze składek ubezpieczeniowych z krajów skandynawskich (Szwecja, Norwegia, Dania, Finlandia i Islandia) stanowią 6-proc. udział w ogólnym przypisie składki w Europie. W tym Finlandia i Szwecja posiadają po 2% udziału, zaś Dania i Norwegia po 1% - wynika z raportu Sigma International, spółki należącej do Swiss Re, jednego z największych reasekuratorów na świecie.
Najsłabsza Islandia
Stopień rozwoju ubezpieczeń w poszczególnych krajach skandynawskich nie jest jednakowy. Obrazuje to udział składek w produkcie krajowym brutto. Waha się on od 9% PKB w Finlandii do zaledwie 3% w Islandii. W Szwecji składki stanowią 7% PKB, w Norwegii 5%, a w Danii 6%.
Duże rozbieżności występują także w wydatkach na ubezpieczenia, przypadających na mieszkańca danego kraju skandynawskiego. Pod tym względem najmniej rozwinięta jest Islandia, gdzie jeden mieszkaniec wydaje rocznie na ubezpieczenia jedynie 791 USD. Natomiast najbardziej o zabezpieczenie swoje i swoich rodzin oraz majątku dbają Finowie. Na ubezpieczenia każdy z nich wydaje rocznie średnio 2212 USD, co jest jedną z najwyższych wartości w Europie. Nieco mniej na ubezpieczenia przeznaczają Duńczycy - 2071 USD rocznie. Wydatki Szwedów na polisy wynoszą średnio 1852 USD, Norwegów zaś 1599 USD. rocznie.
We wszystkich krajach tego obszaru najbardziej wzrasta popularność ubezpieczeń na życie. Przy tym warto zauważyć, że coraz większą popularność zdobywają na skandynawskim rynku ubezpieczenia połączone z funduszem inwestycyjnym. - W Szwecji aż 73% całości składek z ubezpieczeń przypada na polisy na życie - zwracają uwagę analitycy z Sigma International. - Pod tym względem szwedzki rynek ubezpieczeń jest bardzo zbliżony do innych rozwiniętych rynków ubezpieczeniowych w Europie.