Reklama

Powolny rozwój rynku

Monika Skarbek, Paweł Panas Wpływy ze składek ubezpieczeniowych w poszczególnych krajach skandynawskich są bardzo skromne w porównaniu z całkowitym zbiorem składek w Europie. Jednak, gdy rynki te rozpatruje się jako całość, to pod względem wielkości stanowią piąty w Europie sektor ubezpieczeń.

Publikacja: 16.07.2002 10:01

Łączne wpływy ze składek ubezpieczeniowych z krajów skandynawskich (Szwecja, Norwegia, Dania, Finlandia i Islandia) stanowią 6-proc. udział w ogólnym przypisie składki w Europie. W tym Finlandia i Szwecja posiadają po 2% udziału, zaś Dania i Norwegia po 1% - wynika z raportu Sigma International, spółki należącej do Swiss Re, jednego z największych reasekuratorów na świecie.

Najsłabsza Islandia

Stopień rozwoju ubezpieczeń w poszczególnych krajach skandynawskich nie jest jednakowy. Obrazuje to udział składek w produkcie krajowym brutto. Waha się on od 9% PKB w Finlandii do zaledwie 3% w Islandii. W Szwecji składki stanowią 7% PKB, w Norwegii 5%, a w Danii 6%.

Duże rozbieżności występują także w wydatkach na ubezpieczenia, przypadających na mieszkańca danego kraju skandynawskiego. Pod tym względem najmniej rozwinięta jest Islandia, gdzie jeden mieszkaniec wydaje rocznie na ubezpieczenia jedynie 791 USD. Natomiast najbardziej o zabezpieczenie swoje i swoich rodzin oraz majątku dbają Finowie. Na ubezpieczenia każdy z nich wydaje rocznie średnio 2212 USD, co jest jedną z najwyższych wartości w Europie. Nieco mniej na ubezpieczenia przeznaczają Duńczycy - 2071 USD rocznie. Wydatki Szwedów na polisy wynoszą średnio 1852 USD, Norwegów zaś 1599 USD. rocznie.

We wszystkich krajach tego obszaru najbardziej wzrasta popularność ubezpieczeń na życie. Przy tym warto zauważyć, że coraz większą popularność zdobywają na skandynawskim rynku ubezpieczenia połączone z funduszem inwestycyjnym. - W Szwecji aż 73% całości składek z ubezpieczeń przypada na polisy na życie - zwracają uwagę analitycy z Sigma International. - Pod tym względem szwedzki rynek ubezpieczeń jest bardzo zbliżony do innych rozwiniętych rynków ubezpieczeniowych w Europie.

Reklama
Reklama

W Danii udział składek z ubezpieczeń na życie w całości wpływów wynosi 64%, w Finlandii 59%, zaś w Norwegii 47%. Najmniej na ubezpieczenia życiowe przeznaczają mieszkańcy Islandii. Składki z polis na życie stanowią zaledwie 6% wszystkich pozyskiwanych na rynku składek ubezpieczeniowych.

Średnio w krajach skandynawskich wydatki na ubezpieczenia na życie wzrosły z 42% w 1993 r. do 66% w 1999 r.

Rynek silnie skoncentrowany

Charakterystyczną cechą regionu skandynawskiego jest dosyć duża konsolidacja poszczególnych rynków. - Rynki ubezpieczeniowe w krajach skandynawskich należą do najbardziej skoncentrowanych i jednocześnie najmniejszych w Europie - uważają autorzy raportu. W Szwecji na 5 największych towarzystw ubezpieczeniowych przypada 74% rynku ubezpieczeń na życie oraz 87% rynku pozostałych ubezpieczeń osobowych i majątkowych. W Norwegii udział pięciu największych spółek ubezpieczeniowych w rynku ubezpieczeń życiowych jest podobny, jak w Szwecji (87%). Natomiast na rynku ubezpieczeń majątkowych działa tylko 5 firm asekuracyjnych, więc 100% rynku należy właśnie do nich. W Finlandii do pięciu największych ubezpieczycieli na życie należy 86% rynku, podobnie jest w sektorze ubezpieczeń majątkowych. W Danii udziały te wynoszą odpowiednio 56% oraz 72%.

Zdaniem specjalistów z Sigma International, za konsolidacją rynków skandynawskich przemawiają przede wszystkim: zbyt małe rynki wewnętrzne (krajowi liderzy zostali wyodrębnieni już w latach dziewięćdziesiątych), rozwój bancassurance (na zasadzie porozumień strategicznych w obrębie grup finansowych) oraz zbyt mała liczba graczy na poszczególnych rynkach asekuracyjnych. Równocześnie analitycy Sigma International zwracają uwagę, że skandynawscy ubezpieczyciela zaczynają coraz częściej poszukiwać możliwości współpracy międzynarodowej. - Towarzystwa nie chcą już działać w obrębie tylko jednego kraju - twierdzą. Jako przykład wskazują powstanie spółki ubezpieczeniowej If, która została utworzona z działów ubezpieczeń majątkowych grup Storebrand i Skandia. Innym przykładem jest działalność Codanu, który przejął szwedzką Trygg-Hansę. Główny aktor - TUW

W Skandynawii najpopularniejszą formą działalności spółek ubezpieczeniowych są towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Do tej pory odgrywają one bardzo ważną rolę w regionie. Według danych Sigma International, w Danii w 1999 r. działało 76 tego typu towarzystw ubezpieczeniowych. W tym czasie na duńskim rynku w formie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością działalność prowadziły 63 firmy ubezpieczeniowe. W Szwecji liczba TUW była znacznie mniejsza. Wśród 134 towarzystw ubezpieczeniowych, 117 to spółki akcyjne, w formie towarzystw ubezpieczeń wzajemnych działalność prowadziło jedynie 17 firm. Najwięcej spółek w formie TUW działa w Finlandii - aż 110.

Reklama
Reklama

Bancassurance

coraz ważniejszy

W krajach skandynawskich sprzedaż polis odbywa się głównie za pośrednictwem banków i brokerów. Przy czym bancassurance zaczyna odgrywać coraz większą rolę w dystrybucji produktów ubezpieczeniowych. Z raportu Sigma International wynika, że w Szwecji banki pozyskują około 45% całości składek ubezpieczeniowych. W Norwegii udział banków w sprzedaży polis wynosi aż 80%. W Danii zaś jedynie 20% składek pozyskiwanych jest w bankowych okienkach.

Nie mniejszą rolę w sprzedaży ubezpieczeń odgrywają też brokerzy. Zresztą ich znaczenie w dystrybucji polis nie maleje od początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy tylko pojawili się na skandynawskim rynku. Brokerzy sprzedają przede wszystkim ubezpieczenia majątkowe (wyjątkiem jest tu Finlandia) i głównie zajmują się obsługą klientów korporacyjnych.

W Szwecji brokerzy sprzedają od 20% do 30% ubezpieczeń majątkowych i 20% ubezpieczeń na życie. W Norwegii na brokerów przypada około 20% przychodów ze składek. Z kolei Duńscy brokerzy obsługują 10%-15% krajowego rynku ubezpieczeniowego. Najmniej składek pozyskują brokerzy w Finlandii - zaledwie 5%. Przy tym ich działalność koncentruje się głównie na sprzedaży ubezpieczeń emerytalnych i pracowniczych.

Oszczędności

Reklama
Reklama

do wykorzystania

Wśród krajów skandynawskich najmniejsze możliwości lokowania oszczędności mają Finowie. Z tego względu Finlandia wydaje się najbardziej atrakcyjnym krajem do prowadzenia działalności ubezpieczeniowej. Z szacunków Sigma International wynika bowiem, że depozyty bankowe stanowią w Finlandii 22% wszystkich wolnych środków, w Szwecji 19%, a w Norwegii 34%. Natomiast ubezpieczenia na życie i emerytalne pochłaniają 10% wszystkich środków fińskich gospodarstw domowych, 36% szwedzkich i 35% norweskich. Eksperci zwracają jednak uwagę, że Finowie większość swoich oszczędności (65%) przeznaczają na inwestycje w akcje. To z kolei wynika z przyjętego w Finlandii sposobu nabywania domów. Większość Finów kupuje bowiem swoje domy poprzez nabywanie udziałów w przedsiębiorstwach budowlanych.

Ponad 20 lat temu, podobnie jak obecnie w Finlandii, wyglądały inwestycje oszczędności w Szwecji. W 1980 r. w bankach Szwedzi zdeponowali 67% wszystkich swoich oszczędności. Jednak już w 1995 r. udział depozytów zmalał do 35%, a na przełomie 1999 r. i 2000 r. w bankach Szwedzi przetrzymywali 19% oszczędności. Na tych zmianach zyskały m.in. ubezpieczenia. W 1995 r. Szwedzi przeznaczyli na polisy ok. 10% zaoszczędzonych środków, a pięć lat później już 19%. Zdaniem analityków z Sigma International, zmiany jakie nastąpiły na szwedzkim rynku, pozwalają przypuszczać, że podobne tendencje będą miały miejsce w pozostałych krajach skandynawskich.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama