Przez większą część dnia sesja na rynku walutowym przebiegała pod dyktando wydarzeń na świecie. Efektem drożejącego względem dolara euro była stabilizacja w relacjach złoty do dolara i niewielka deprecjacja złotego względem europejskiej waluty. Uspokajający ton wypowiedzi ministra Kołodki zdecydowanie odmienił przebieg wydarzeń i skłonił inwestorów do realizacji zysków. Mniej więcej od 15.00 obie waluty zaczęły tracić, licząc od dziennych maksimów, po około 6 gr. O godzinie 17.15 na rynku międzybankowym za dolara trzeba było zapłacić 4,119 zł, a za euro 4,159 zł. Inwestorzy na rynku akcji nie zwrócili większej uwagi na to, co powiedział G. Kołodko. Dla nich najważniejsze są w tej chwili doniesienia z największych parkietów świata. Przy odrobinie dobrej woli można również uznać, iż jedną z przyczyn odrobienia strat w popołudniowej części sesji było pozytywne przyjęcie ogólnikowych zapowiedzi ministra finansów.