Wraz ze wzrostem indeksu pojawiły się sygnały kupna na wskaźnikach krótkoterminowych. Przede wszystkim obszar wyprzedania rynku opuścił RSI (9). Ostatni dołek na wykresie wskaźnika (16 lipca), ukształtował się powyżej poprzedniego (4 lipca). Układ analogicznych minimów na wykresie indeksu jest odwrotny: to dołek z 16 lipca jest niżej dołka z 4 lipca. Mamy zatem do czynienia z pozytywną dywergencją. Do jej potwierdzenia niezbędny jest sygnał kupna, którym będzie wzrost wartości wskaźnika powyżej 38 pkt. To pozwoli do pełnego ukształtowania na wykresie RSI odwróconej głowy z ramionami. Trudno o korzystniejszy układ tego oscylatora: wybicie z konsolidacji po wcześniejszej pozytywnej dywergencji. Dlatego gdybym był zainteresowany graniem przeciwko trendowi, to zmierzyłbym się z nim właśnie teraz.
Osłabienie podaży można odczytać także z wykresu samego indeksu. Chodzi o ukształtowaną wczoraj wysoką białą świecę i zamkniętą lukę bessy z 15 lipca. W trakcie dzisiejszych notowań WIG20 będzie się zmagał z najszybszą linią trendu, pociągniętą po świecach z 13 i 10 lipca. Prosta ta znajduje się tuż nad wykresem kursu.
Choć wczorajsza sesja niewiele zmienia w perspektywie średnioterminowej, to może dać początek większej korekcie. Nieaktualna jest interpretacja wykresu, zgodnie z którą ostatnia konsolidacja miała by być flagą. Dalszy wzrost indeksu sprawi, że nie tylko przełamana zostanie wspomniana linia trendu, ale także opór wyznaczany przez dołek z 4 lipca (1182 pkt.). Decydując się na kupno czy to akcji czy kontraktów pamiętałbym, iż to tylko korekta w spadku, w związku z tym może skończyć w każdej chwili i bez żadnego ostrzeżenia. Dodatkowo byki co chwila napotykać będą na swojej drodze opory, z których najbliższy to lokalny szczyt indeksu na 1217 pkt. Biorąc pod uwagę wygląd wskaźnika RSI oczekuję (zakładając, że testowana właśnie linia trendu zostanie przełamana), iż korekta potrwa nieco dłużej i zakończy się gdzieś w okolicach 1250 pkt. Byki nie będą mieć zbyt wiele czasu.