Wczoraj nie uzyskaliśmy od BRE komentarza w tej sprawie. Plotki o odwołaniu prezesa pojawiają się na rynku co kilka miesięcy. Dotychczas nie znajdowały potwierdzenia. Zwykle towarzyszą dużym inwestycjom BRE, takim choćby, jak zaangażowanie się banku w akcje Elektrimu. Teraz mogły się pojawić w związku z przełożeniem w czasie oferty ITI. Bank posiada zarówno akcje tej spółki, jak również występuje jako jej kredytodawca. Nieoficjalnie mówi się także, że w trakcie ostatnich dużych zmian na rynku walutowym stanął po niewłaściwej stronie. Jeśli byłaby to prawda, to BRE mógł ponieść straty.
Do tego dochodzą jeszcze straty w II kwartale na akcjach firm giełdowych, m.in. Szeptela i Elektrimu. To wszystko sprawia, że mniej realne staje się wykonanie w tym roku 408 mln zł zysku netto prognozowanego przez zarząd. BRE swoją projekcję zysku w dużej mierze opierał na założeniu przeprowadzenia kilku dużych transakcji. Poza ITI zamierzał sprzedać m.in. mBank oraz fundusz emerytalny Skarbiec.