Na rynku złotego panował wczoraj dobry nastrój. Złoty otworzył się słabszy niż czwartkowe zamknięcie, ale wynikało to głównie z ruchu eurodolara. Z czwartkowego poziomu około 5,20% do starego koszyka spadł do poziomu 4,9% do starego koszyka. W nominalnych wartościach złoty do dolara był kwotowany na poziomie 4,043, a do euro 4,110. Po fali zakupów obligacji około godziny 9.00 złoty szybko się umocnił do poziomu 5,20% w relacji do starego parytetu. Można było zauważyć aktywność przede wszystkim banków ze starego kontynentu i krajowych. Wydaje się, że większość transakcji było inicjowanych transakcjami z klientami. Do końca dnia złoty oscylował wokół poziomów 5,1-5,4% odchylenia od parytetu. Na rynek właściwie nie wpłynęła decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Złoty był w miarę stabilny nawet wtedy, kiedy na rynku papierów skarbowych zapanowała krótkotrwała wyprzedaż spowodowana rozczarowaniem decyzją Rady.
Wzrostowemu trendowi złotego w tym tygodniu towarzyszył wzrost wartości węgierskiego forinta, spadała zaś czeska korona. Na początku tygodnia węgierski bank centralny doszedł do porozumienia z rządem co do koordynacji polityki fiskalnej i monetarnej w nachodzących miesiącach. Uzgodniono mniej ambitną ścieżkę dezinflacji, co zaowocowało ustaleniem celu inflacyjnego na 2003 rok na poziomie 4,5%, czyli górnej granicy wcześniejszego celu 2,5-4,5%. Choć mniej ambitny cel oznacza zgodę węgierskiego banku centralnego na słabszego forinta, inwestorzy zareagowali przede wszystkim na zapowiedź koordynacji polityki makroekonomicznej. Forint w stosunku do euro w ciągu tygodnia umocnił się z poziomu 247,5 do 245,0. W Czechach natomiast kurs korony spadł w stosunku do euro z poziomu 29,35 do 29,9. Spadek wartości korony wynika przede wszystkim z obaw, że bank centralny obniży stopy procentowe lub ponownie zainterweniuje w celu jej osłabienia. W mojej opinii na spotkaniu 25 lipca czeski bank centralny tym razem obniży stopy procentowe o 50 punktów bazowych, a jeśli to nie spowoduje spadku korony poniżej 30,0, to wówczas zdecyduje się na bezpośrednie interwencje na rynku.