Z najnowszego raportu "Kondycja gospodarstw domowych w II kwartale 2002 r." dowiadujemy się, jakie są nastroje polskich konsumentów. Od wielu kwartałów tendencje były spadkowe, nastroje wręcz fatalne, teraz troszkę powiało optymizmem. Jak konsumenci oceniają bieżącą sytuację i jak oceniają najbliższą przyszłość?
Prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz - (...) Rzeczywiście, w tej chwili, po kilkunastu kwartałach, mamy wahnięcie znowu do góry i chcemy mieć nadzieję, że zaczyna się trwała tendencja, natomiast trudno to powiedzieć na pewno, bo jeszcze dwa kwartały temu nie było tego widać. Jest to minimalna poprawa i zapowiada się optymistycznie. Konsumenci przewidują, że w następnym roku ich dochody wzrosną. W dalszym ciągu boją się bezrobocia, ale mniej niż w ubiegłym roku obawiają się inflacji. (...)
Czy nasza obecna sytuacja gospodarcza jest podstawą do zmiany ocen, czy konsumenci są już w stanie odczuć i przełożyć na poprawę nastrojów to, że spada inflacja, że są już pewne oznaki ożywienia w gospodarce?
Prof. Jerzy Małysz - I jeszcze można dodać, że rząd przestał malować sytuację w tak czarnych kolorach, jak tylko można, bo to też ma swój wpływ, oczywiście negatywny, na nastroje konsumentów. Na ich poprawę wpłynęły raczej czynniki psychologiczne niż wyniki gospodarki, ale te nastroje są nadal na bardzo niskim poziomie. (...)
Czy można sądzić, że to jest początek jakiejś ogólnej tendencji, że ta krzywa zacznie piąć się w górę?