Po pierwszych sześciu miesiącach br. Reuters odnotował 88 mln funtów szterlingów (139 mln euro) straty przed opodatkowaniem (w tym samym okresie ub.r. mógł pochwalić się 357 mln funtów zysku). Przychody ze sprzedaży spadły o 5%, do 1,838 mld funtów.
Zdaniem analityków, zasadniczy wpływ na tę sytuację miał spadek popytu na oferowane przez koncern usługi ze strony banków i analityków, a także znaczące straty poniesione przez należącą w 85% do Reutersa platformę elektronicznego handlu papierami wartościowym Instinet. Jej przychody spadły w porównaniu z I półroczem 2001 r. o 38%, a ubiegłoroczne 108 mln funtów zysku zamieniło się w 5 mln funtów straty. Jedynym pozytywem jest fakt, że jej udział w wolumenie obrotu na nowojorskim Nasdaq wzrósł z 11% w I kwartale do 13,9% na koniec II kwartału. Instinet na rynku brytyjskim obsługuje przede wszystkim klientów instytucjonalnych, organizuje także obrót dla 1/8 spółek notowanych na Nasdaq.
Reuters realizuje od jesieni ub.r. zakrojony na szeroką skalę program restrukturyzacji. Zredukował m.in. o 10% personel (koncern zatrudniał w tym okresie na całym świecie 16 tys. pracowników). W czerwcu br. zapowiedział zwolnienie kolejnych 650 osób. W sumie restrukturyzacja kosztowała go już 156 mln funtów, ale oszczędności z tego tytuły mają na koniec br. przekroczyć 330 mln funtów. - Pierwsze efekty redukcji kosztów są już zauważalne, ale znacząca poprawa wyników w dużej mierze zależeć będzie od sytuacji na światowych rynkach - przyznał prezes Reuters Group Tom Glocer.