Największe stały się udziałem grupy portfeli wzrostowych bez kredytu. Ich wynik to aż -12,5%. Jest on tym gorszy, że odpowiedni benchmark, którym jest WIG, wzrósł w analogicznym okresie o 1,9%.

O połowę mniejsze straty poniosła strategia zmiennego zaangażowania, tzw. timing. Jej rezultat (-6,8%) również wypada kiepsko w porównaniu ze stopą odniesienia. Jest nią kombinacja złożona z WIG-u oraz rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych, która wzrosła o 3,7%. Stosunkowo niewielkie straty zanotowano w ramach portfeli akcji o wysokim standardzie. Ich wynik to -2,6%. W tym czasie WIG20 wzrósł o 0,7%.

Jedyną strategią, która dała zarobić, okazała się grupa bieżącego dochodu. Zysk w wysokości 7,2% jest o 1,7 pkt. proc. lepszy od średniej rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych.

Jak podaje CA IB Investment Management, na koniec pierwszego półrocza biuro zarządzało aktywami o łącznej wartości 647,5 mln zł.