Właściwym stanem giełd jest ich efektywność. Efektywna wycena stanowi jedną z wartości dodanych, jakie tworzy giełda dla gospodarki. Wśród warunków koniecznych dochodzenia do efektywności jest istnienie dużej liczby niezależnych podmiotów, które operują na giełdzie, zapewniając płynność oraz statystyczne uśrednianie wielu samodzielnych ocen inwestycyjnych. Wypadkową tych ocen jest bieżący kurs akcji lub towaru. Dodaje się w tym miejscu słusznie, że niezbędny jest również ciągły przekaz informacji, dostępny natychmiast wszystkim zainteresowanym.

Regulacje giełd powinny być tak skonstruowane, aby chronić te cechy, które efektywność maksymalizują. W gruncie rzeczy definiujemy w ten sposób szczegółową etykę uczestników rynku giełdowego. Rekomendacje instytucjonalne w stylu takim, jaki znamy nie tylko w Polsce, prowokują do manipulacji lub podejrzeń o nią. Ale nawet stosowane uczciwie sprzeczne są z etyką, która nakazywałaby ochronę pożądanych cech rynku. Samodzielność oceny zaburzana jest przez wpływ (prosty lub odwrotny) autorytatywnego i subiektywnego nakazu ("kupuj", "sprzedaj", "redukuj" itp.).

Jest na to rada. Nie ma żadnych przeszkód, żeby rekomendacje zawierały jedynie fakty i prawdy weryfikowalne. Do faktów zaliczam wszystkie zdarzenia z przeszłości (w tym np. zaudytowane raporty finansowe). Do szerszej klasy prawd weryfikowalnych należą dodatkowo prognozy wyników finansowych i wycena spółki. Szczegółowa informacja autora analizy o bazie danych, modelach i założeniach, na podstawie których zostały policzone prognozy i wartość spółki, powinna być obligatoryjną częścią rekomendacji, tak aby czytelnik mógł samodzielnie ocenić, w jakim stopniu rezultaty godne są zaufania. Dotychczasowe wskazania typu "kupuj", "sprzedaj" i inne pośrednie powinny być nieobecne.(...)

Tam, gdzie rzecz idzie o tzw. duże pieniądze rzetelność rynku i spraw okołorynkowych często pada ofiarą gry niekoniecznie czystych interesów. Raportów finansowych, w tym rekomendacji również to dotyczy. Ale przynajmniej warto, jak sądzę, wiedzieć, gdzie błąd tkwi w samej metodzie. (...)

Dane do wiadomości redakcji