W poniedziałek zbierze się NWZA Krajowego Depozytu. Kluczowy punkt obrad to zmiany w radzie nadzorczej. Akcjonariusze będą wybierać radę głosując grupami - na wniosek NBP, dzięki czemu bank, obsadzając wakat, wprowadzi do organu nadzorczego drugiego przedstawiciela. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Piotr Dziewulski, szef Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. Wiceprezes banku centralnego Jerzy Stopyra nie zgodził się na rozmowę z nami przed walnym KDPW. Podobnie prezes Krajowego Depozytu Elżbieta Pustoła.
Ministerstwo zainteresowane
NBP chciałby także, aby w radzie znalazła się osoba z resortu finansów związana z "obszarem długu publicznego". I nie jest w tych dążeniach osamotniony. Podobne są oczekiwania MF - wynika z naszych informacji. - Ministerstwo Finansów jest i jeszcze wiele lat będzie najważniejszym emitentem papierów dłużnych w Polsce, a przez to najważniejszym uczestnikiem rynku kapitałowego. Nie może więc nie interesować się tym, co się dzieje w KDPW - twierdzi jeden z obserwatorów rynku. Inny zauważa jednak, że może to ułatwić NBP umocnienie pozycji w spółce, a przez to zahamować opracowanie i wdrożenie jej strategii uwzględniającej prywatyzację i integrację z instytucjami międzynarodowymi.
Argumentem podnoszonym przez bank jest ogromne znaczenie prężnie rozwijającego się rynku obligacji dla KDPW. Statystyki tego znaczenia nie potwierdzają - udział tego segmentu w przychodach ze sprzedaży Krajowego Depozytu wynosi niespełna 20%, reszta to przychody z obsługi rynku akcji i innych instrumentów.
NBP liczy na sojusz