Reklama

Zapowiada się gorące walne

Do ostatniej chwili trwały w piątek ustalenia między Ministerstwem Skarbu i resortem finansów w sprawie obsady miejsc w radzie nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Reprezentację w radzie chce powiększyć nie tylko NBP, ale też Ministerstwo Finansów - wynika z informacji PARKIETU. To byłoby na rękę bankowi - skonfliktowanemu z zarządem spółki. Przetasowania w radzie mogą zaowocować także zmianami w zarządzie KDPW.

Publikacja: 27.07.2002 08:57

W poniedziałek zbierze się NWZA Krajowego Depozytu. Kluczowy punkt obrad to zmiany w radzie nadzorczej. Akcjonariusze będą wybierać radę głosując grupami - na wniosek NBP, dzięki czemu bank, obsadzając wakat, wprowadzi do organu nadzorczego drugiego przedstawiciela. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Piotr Dziewulski, szef Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. Wiceprezes banku centralnego Jerzy Stopyra nie zgodził się na rozmowę z nami przed walnym KDPW. Podobnie prezes Krajowego Depozytu Elżbieta Pustoła.

Ministerstwo zainteresowane

NBP chciałby także, aby w radzie znalazła się osoba z resortu finansów związana z "obszarem długu publicznego". I nie jest w tych dążeniach osamotniony. Podobne są oczekiwania MF - wynika z naszych informacji. - Ministerstwo Finansów jest i jeszcze wiele lat będzie najważniejszym emitentem papierów dłużnych w Polsce, a przez to najważniejszym uczestnikiem rynku kapitałowego. Nie może więc nie interesować się tym, co się dzieje w KDPW - twierdzi jeden z obserwatorów rynku. Inny zauważa jednak, że może to ułatwić NBP umocnienie pozycji w spółce, a przez to zahamować opracowanie i wdrożenie jej strategii uwzględniającej prywatyzację i integrację z instytucjami międzynarodowymi.

Argumentem podnoszonym przez bank jest ogromne znaczenie prężnie rozwijającego się rynku obligacji dla KDPW. Statystyki tego znaczenia nie potwierdzają - udział tego segmentu w przychodach ze sprzedaży Krajowego Depozytu wynosi niespełna 20%, reszta to przychody z obsługi rynku akcji i innych instrumentów.

NBP liczy na sojusz

Reklama
Reklama

Skąd to poparcie banku dla koncepcji wzmocnienia reprezentacji MF w radzie KDPW? - NBP wciąż zgłasza rozmaite zarzuty wobec Depozytu. Liczy, że MF będzie jego naturalnym sojusznikiem - twierdzi jeden z naszych rozmówców. Być może chodzi o to, że resort finansów reprezentowany przez Departament Długu wysuwał liczne postulaty pod adresem spółki związane z jej funkcjami rozliczeniowymi na rynku papierów skarbowych ,zanim pojawiły się zastrzeżenia NBP.

W tej chwili resort finansów ma w radzie Depozytu jednego przedstawiciela z Departamentu Instytucji Finansowych. Nie chodzi jednak o to, by został on zastąpiony przez innego przedstawiciela, ale by reprezentacja MF była większa - twierdzą nasi informatorzy. Według nich, trwają na ten temat ustalenia zarówno między nadzorującymi oba departamenty MF wiceministrami, Ryszardem Michalskim i Janem Czekajem, oraz między Ministerstwem Finansów a resortem skarbu.

Rzecz w tym, że to MSP reprezentuje Skarb Państwa jako akcjonariusza KDPW oraz jako większościowego właściciela GPW - kolejnego udziałowca Krajowego Depozytu (podobnie jak Skarb Państwa i NBP ma 1/3 akcji spółki). Jakie jest stanowisko MSP, nie wiadomo. Z wiceminister skarbu Małgorzatą Ostrowską nie udało nam się w piątek skontaktować. - Rozmowy między MSP a MF trwają od dawna i jeszcze w piątek rano żadne decyzje nie były przesądzone - twierdzą nasi rozmówcy.

Co zrobi MSP?

MSP ma w radzie tylko jednego przedstawiciela. I zapewne z niego nie zrezygnuje. Podobnie po jednym przedstawicielu ma Związek Banków Polskich i Izba Domów Maklerskich. Dwóch ma giełda. MSP może się zgodzić na uszczuplenie jej reprezentacji. W takim przypadku bank centralny miałby ogromne szanse na umocnienie wpływów w spółce. Mógłby nie tylko oddelegować swojego przedstawiciela do sprawowania indywidualnego nadzoru nad zarządem KDPW (co umożliwia mu wybór rady w drodze głosowania grupami), ale i pokusić się o zmiany w zarządzie. Zwłaszcza gdyby zyskał poparcie MF. Konflikt między bankiem a KDPW wkroczy w decydującą fazę.Jest jednak także inny scenariusz - korzystniejszy dla obecnych władz Depozytu. Do tej pory zarówno MSP, jak i GPW dążyły do zachowania status quo w Krajowym Depozycie. Jeśli nadal będą prezentować takie stanowisko, a resort finansów nie będzie się upierał przy większej niż 1-osobowa reprezentacji - NBP może ponieść fiasko, podobnie jak przed rokiem. - Konflikt będzie trwał dalej. KDPW nie może bowiem liczyć, że w najbliższym czasie bank zniknie z akcjonariatu spółki, a NBP nagle nie polubi KDPW - ocenia jeden z naszych rozmówców.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama