Reklama

Kluczowe wsparcie

Ostatnie dni znowu upływały pod znakiem dominacji podaży, która bez większych problemów sprowadziła indeks WIG20 w pobliże jednego z kluczowych obecnie wsparć w strefie ok. 980-1009 pkt. Jego skuteczna obrona jest podstawowym warunkiem, by myśleć o nieco dłuższym zahamowaniu przeceny. W końcówce tygodnia byki wykorzystały szanse i zdobyły w tym rejonie przewagę, co przyniosło pierwszy od półtora tygodnia wzrost. ...

Publikacja: 27.07.2002 10:10

Nie zmienia on jednak zasadniczo krótkoterminowej sytuacji na rynku i w dalszym ciągu brak jest sygnałów sugerujących wystąpienie w najbliższym czasie trwalszego zwrotu na rynku.

Nasz rynek w dalszym ciągu sprawia przygnębiające wrażenie, a słabość popytu jest wręcz porażająca. W rezultacie dominacja podaży stała się w ostatnim czasie "normalnym" stanem, a potencjalne odreagowanie pozostaje w sferze życzeniowej. Nawet jeśli byki starają się zahamować przecenę, to ich zapał kończy się już w okolicach pierwszych z obszarów oporu, tak jak to miało miejsce w ostatni wtorek z luką bessy w przedziale 1100-1116 pkt.

Kolejną szansę wykazania się, nieco większą niż obecna aktywnością, strona popytowa będzie mieć zapewne już w najbliższych dniach. Indeks WIG20 nieuchronnie zbliża się bowiem w okolice psychologicznego poziomu 1000 pkt. i jest dość prawdopodobne, że wkrótce czeka nas jego test. Granicę tę należałoby rozpatrywać łącznie z minimami z września ub.r. na wysokości ok. 980 pkt. oraz oknem hossy z 9 października 2001r. w przedziale ok. 1003-1009 pkt. W ten sposób otrzymujemy więc kluczowy w obecnej sytuacji obszar wsparcia w obrębie ok. 1003-1009 pkt., w okolicach którego rozegra się walka o kierunek tendencji w krótkim i średnim okresie. Na razie trudno jeszcze mówić o zdecydowanym ataku na tę barierę, ale - jak pokazała piątkowa sesja - rynek zdaje się przygotowywać do obrony. Biała świeca z dolnym cieniem sugeruje, że najbardziej aktywne byki starają się wyprzedzić ewentualne odbicie w tym rejonie. Biorąc pod uwagę takie elementy, jak istotne znaczenie powyższego ograniczenia oraz duże wyprzedanie rynku, niewykluczone iż podejście takie okaże się w najbliższym czasie właściwe. Jednocześnie nie można jednak zapominać, że w dalszym ciągu mamy na rynku obowiązujący i potwierdzony przez większość przesłanek trend spadkowy i trudno będzie raczej przełamać na dłużej silną presję podaży. Wystarczy bowiem rzut oka na jakościową przewagę czarnych świec zarówno w ujęciu dziennym, jak i tygodniowym oraz liczne ostatnio luki bessy, by przekonać się, jak duża jest to determinacja.

Nadal trudno o euforię

Biorąc pod uwagę powyższą sytuację, pomimo sporego prawdopodobieństwa skutecznej obrony powyższego obszaru wsparcia i zainicjowania w tym rejonie zwyżkowego odbicia, na razie nie ma wiarygodnych powodów sugerujących, by traktować je inaczej niż jako ruch korekcyjny. Pierwszym testem rzeczywistej siły popytu będzie wspomniana luka bessy z ubiegłego piątku w strefie ok. 1100-1116 pkt., gdyż - jak można przypuszczać - tę barierę byki będą w stanie zaatakować.

Reklama
Reklama

Znacznie większe problemy mogą jednak pojawić się w obrębie ok. 1135-1150 pkt. Mamy tutaj bowiem kilka istotnych oporów, jak chociażby okno bessy z 22 lipca br., linia trendu spadkowego z połowy czerwca, czy też przebite dno z połowy grudnia ub.r. Taka koncentracja tworzy więc niezwykle silne ograniczenie i jest dość prawdopodobne, że w najbliższym czasie ostrożny i nadal dość słaby popyt nie będzie w stanie się z nim uporać. Tym samym nawet w bardziej optymistycznym wariancie należy liczyć się z możliwością zakończenia odbicia właśnie w tym rejonie.

W tym kontekście warto też zauważyć, że obecny układ w sporym stopniu przypomina sytuację z września ub.r., kiedy to po silnych spadkach przy obecnych poziomach indeksu byki zdołały się zmobilizować i doprowadzić do odreagowania. Po dość dynamicznej pierwszej fazie nastąpił jednak powrót w okolice wcześniejszych minimów i dopiero ich skuteczny test stanowił zapowiedź zdecydowanych wzrostów indeksu.Przez analogię nie można więc wykluczyć, że po pierwszym ruchu korekcyjnym WIG20 może ponownie powrócić w okolice wsparcia i dopiero w tym momencie rozstrzygnie się kierunek dalszej koniunktury w krótkim okresie. Szczególnie ciekawie zapowiadają się w tej sytuacji najbliższe tygodnie, które powinny przynieść odpowiedź na pytanie, na ile ta sytuacja ma szanse się powtórzyć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama