Wczorajsza aukcja bonów skarbowych zakończyła kilkutygodniowy okres korekty na tym rynku. Prawie od początku lipca ceny bonów spadały. Ten spadek został zahamowany na poprzednim przetargu, a wyniki wczorajszego pokazały, iż korekta na rynku bonów już się zakończyła i wracamy do głównego trendu, trwającego praktycznie od sierpnia 2000 r. Ceny bonów poszły bowiem w górę, co oznacza spory spadek rentowności.

Na poprzednim przetargu średnia zyskowność bonów rocznych wyniosła 8,395%, tymczasem wczoraj obniżyła się do 8,242%. Spadła więc poniżej poziomu z początku lipca (8,3%). A wszystko to odbyło się przy prawdziwym szturmie inwestorów na te papiery. Resort finansów wystawił bowiem na aukcję bony o wartości nominalnej 600 mln zł, a inwestorzy zgłosili popyt w wysokości ponad 3,6 mld zł. Oznacza to sześciokrotną przewagę popytu nad podażą. Taki rezultat resort finansów notował ostatnio w 1998 r.

Oczywiście, statystykę w tym przypadku mocno poprawia dość niska jak na resort finansów oferta - 600 mln zł. Z drugiej jednak strony, ostatni raz inwestorzy zgłosili popyt w wysokości ponad 3,6 mld zł w kwietniu tego roku, i to przy dwukrotnie większej ofercie resortu finansów (oferował on wtedy papiery o wartości nominalnej 1,2 mld zł).

Tak mocne uderzenie popytu jest kolejnym potwierdzeniem tezy, iż wzrost rentowności bonów był krótkotrwały i korekta ta właśnie się skończyła. Oznacza to, iż wkrótce zyskowność papierów rocznych może się obniżyć do poziomu 8%, a nawet pokonać tę barierę.