Strata Pearsona wyniosła w pierwszym półroczu 207 mln funtów (324 mln USD), czyli 26 pensów na walor, wobec 118 mln funtów (15 pensów na akcję) w pierwszej połowie 2001 r. Sprzedaż Pearsona wyniosła w pierwszym półroczu 1,81 mld funtów i była o 3% niższa niż przed rokiem. Około połowy sprzedaży brytyjskiej firmy pochodzi z działu publikującego wydawnictwa szkolne i pedagogiczne. Pearson jest m.in. jedną z największych spółek obsługujących szkoły i uniwersytety w USA. - Dział pedagogiczny osiągnął wyniki nieco lepsze niż się spodziewaliśmy, natomiast FT Group, czyli dział wydający "Financial Times", a także m.in. francuski dziennik ekonomiczny "Les Echos" rezultaty miał zgodne z oczekiwaniami - powiedział Bloombergowi Paul Richards, analityk z biura Numis Securities, przyznając jednak, że gazety ekonomiczne borykają się z problemem gwałtownego spadku wpływów z reklam, co niezbyt dobrze wpłynie na wyniki spółki w drugim półroczu. Chwali przy tej okazji dyrektora generalnego Pearson Plc. - Amerykankę Marjorie Scardino, która od 1996 r. wydała 8 mld USD na przejęcia firmy dostarczających wydawnictwa pedagogiczne i tym samym uniezależniła w dużym stopniu wyniki koncernu od wahań na rynku reklamowym.

Zdaniem P. Richardsa, negatywnie na sprzedaż spółki wpłyną jednak w drugim półroczu wahania na rynku walutowym, a konkretnie osłabienie dolara względem funta. Od początku roku amerykańska waluta straciła wobec brytyjskiej ponad 7%. Dyrektor finansowy spółki Rona Fairhead podtrzymuje jednak prognozy całorocznych wyników Pearsona, zapowiadając zysk na akcję i argumentując, że pomogą w osiągnięciu tego rezultatu obniżone koszty prowadzenia działalności internetowej.

Mimo pogłębiającej się straty, notowania Pearsona wczoraj rosły na początku sesji. Inwestorów ucieszyło bowiem podtrzymanie prognozy wyników na cały 2002 r.