Sesje rozpoczęły się od spadków, ponieważ rząd podał zaskakująco słabe dane na temat wzrostu gospodarczego w USA w drugim kwartale. Potem doszły do nich jeszcze gorsze niż oczekiwano informacje o sektorze wytwórczym w rejonie Chicago.
Dow Jones zdołał jednak zakończyć sesję na plusie, ponieważ tuż przed zamknięciem duzi inwestorzy zaczęli skupować przecenione wcześniej akcje.
Lipiec był dla Dow Jonesa czwartym z rzędu miesiącem spadków. Tak złej serii indeks ten nie miał od 20 lat. Wśród graczy rosną jednak nadzieje, że rynek odnalazł już dno, od którego będzie mógł się odbić i poszybować w górę. W tym tygodniu Dow Jones zyskał prawie sześć procent.
"Z każdym dniem gracze są coraz bardziej przekonani, że oto uformowało się dno którego szukaliśmy" - powiedział Rick Meckler, prezes firmy inwestycyjnej LibertyView.
"Widzą że akcje są tanie i coraz śmielej je kupują" - dodał.