- Sprzedaż oleju napędowego wzrośnie pod koniec tego roku, głównie dzięki temu, że kierowcy ciężarówek przestaną jeździć na oleju opałowym, bo będą się bać kontroli policyjnych - powiedział w środę Cezary Nowosielski, dyrektor PIPP. Zauważa on jednak, że coraz więcej firm będzie stosowało różne uniki, aby dalej używać oleju opałowego.

Od 12 września tego roku policja będzie miała prawo kontrolować paliwo w pojazdach. Według informacji zebranych przez PIPP, już teraz w niektórych samochodach zakładane są specjalne zbiorniki, z których będzie pobierany olej napędowy do analizy, podczas gdy pojazd napędzany będzie olejem opałowym. Wiele firm kupuje też olej opałowy w ilości kilkuset litrów i opłaca za niego wszystkie podatki, tak aby legalnie i z niezbędnymi kwitami jeździć po 12 września. Dodatkowo paliwo opałowe będzie odbarwiane z czerwonego barwnika za pomocą kwas siarkowego. Według PIPP, olej opałowy nadal będzie kupowany przez rolników. Sprzedaż będzie rosła do września, bo rolnicy będą robić zapasy na koniec roku.

Według szacunków PIPP, nie należy spodziewać się dużego wzrostu sprzedaży benzyny uniwersalnej.

W poprzednim roku sprzedaż ropy i produktów naftowych spadła o 10%. Również i w tym roku można się spodziewać spadku popytu. Z danych nafty Polskiej wynika, że sprzedaż oleju napędowego spadła w poprzednim roku do 5 mln ton, a rok wcześniej kierowcy kupili o milion ton oleju napędowego więcej. W 2001 r. wzrosła natomiast - do prawie 3 mln ton - sprzedaż oleju opałowego. Jego głównymi nabywcami byli rolnicy.