Opcje na akcje otrzymuje 35 tys. (12%) pracowników General Electric. Poczynając od br. wartość wszystkich pracowniczych opcji będzie szacowana według tzw. "Black-Scholes option pricing model" - metody opracowanej w 1973 r. przez Myrona Sholesa i Richarda Blacka. Zgodnie z nowymi zasadami zapisywania opcji w księgach przedsiębiorstwa, zyski GE za br. obniżą się o 30 mln USD.

GE poinformowało jednocześnie, że kadra menedżerska najwyższego szczebla została zobligowana do przetrzymywania przynajmniej przez rok uzyskanych dzięki opcjom akcji - przed ich ewentualną sprzedażą. Natomiast 22 członków ścisłych władz przedsiębiorstwa zostało zobowiązanych do posiadania pakietu akcji GE, którego wielkość będzie uzależniona od zajmowanego stanowiska.

Księgowanie opcji jako wydatków nie stało się - mimo lobbingu m.in. Warrena Buffetta i Alana Greenspana - ustawowym wymogiem obowiązującym giełdowe spółki. Niemniej jednak, w trosce o dobre relacje z inwestorami, takie zasady wprowadza coraz więcej przedsiębiorstw, m.in. Coca-Cola i Computer Associates International.

14 sierpnia wchodzi w życie postanowienie SEC, wymagające od dyrektorów generalnych oraz finansowych 947 największych spółek giełdowych, by do raportów kwartalnych i rocznych dołączali zaprzysiężone oświadczenia o prawdziwości zamieszczonych w nich danych. Wielu z nich - tak jak dyrektorzy GE - składa zaprzysiężone raporty nawet przed wejściem w życie tego wymogu. Do 14 sierpnia raporty złoży 745 spółek z grupy 947 zobowiązanych do ich certyfikowania.