Reklama

Wielu może nie przetrwać

Adolfo Tiscoski, kierujący fabryką detergentów w południowej Brazylii, mówi, że firmie grozi plajta, bo klienci chcą płacić później, dostawcy domagają się pieniędzy jak najszybciej, a niektóre banki odmawiają kredytów.

Publikacja: 03.08.2002 09:24

- Znaleźliśmy się w krytycznej sytuacji, a nie jesteśmy dość silni, by stawić czołotym wyzwaniom - powiedział reporterowi agencji Bloomberga Tiscoski, prezes spółki Higie Bras Industria e Comercio, która dostarcza detergenty i środki dezynfekujące do kilku największych sieci supermarketów. Kłopoty takich firm jak ta zostały spowodowane trwającym już cztery miesiące spadkiem kursu miejscowej waluty i załamaniem cen obligacji, co może zniweczyć dekadę postępu, dzięki któremu tempo wzrostu gospodarczego w tym największym kraju Ameryki Południowej wynosiło średnio 3% rocznie i zdołano przyciągnąć ponad 150 mld USD zagranicznych inwestycji bezpośrednich.

Dla spółek takich jak Ultragaz, która w 1997 roku sprzedała obligacje za 60 mln USD, teraz korzystanie z tego rynku do finansowania działalności jest zbyt drogie, bo ceny brazylijskich papierów dłużnych spadły od kwietnia o jedną trzecią. Przy stopie overnight na poziomie 18%, a więc 10 razy wyższym niż w USA i rekordowo niskim kursie brazylijskiej waluty, wiele banków nie udziela kredytów w dolarach i ograniczyło skalę pożyczek w realach.

Firma Higie, która jeszcze trzy miesiące temu bez trudu zaciągała kredyty w realach na 180 dni, teraz nie może znaleźć źródła finansowania na więcej niż 90 dni. Kredyty eksportowe na pięć lat dostępne jeszcze na początku tego roku, obecnie są udzielane na nie więcej niż trzy miesiące.

Takich warunków niektóre firmy nie przetrwają. W samym Sao Paulo w I półroczu liczba wniosków o upadłość wzrosła o jedną czwartą do 3121 z 2551 przed rokiem.

Sylvania do Brasil Iluminacao, oddział amerykańskiego producenta lamp SLI, ma klientów, którzy chcą wydłużać okresy płatności do ponad 60 dni, z 30 dni w kwietniu. Sprzedaż spółki spadła w I półroczu o 30%, a udział przeterminowanych należności w ogólnych przychodach wzrósł do 10,5% z 8,5% przed rokiem. Sylvania, żeby przetrwać, zaczęła obciążać niektórych klientów za spóźnione płatności 6 procentami zaległej kwoty miesięcznie, a z drugiej strony prosi dostawców opakowań, by złagodzili żądania o szybką zapłatę, co tworzy reakcję łańcuchową.

Reklama
Reklama

Prezes Tiscoski przyznaje, że niedługo może znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Spotkał się z dyrektorami portugalskiej firmy Sonae SGPS, która prowadzi sieć supermarketów BIG, aby wynegocjować z nimi podwyżkę cen o 12%. Nie zgodzili się. 120 pracowników fabryki przestało więc w ubiegłym tygodniu produkować detergenty dla Sonae, aby nie narażać spółki Higie na jeszcze większe straty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama