Na koniec lipca OFE miały w portfelach akcje o wartości ponad 6,6 mld zł, czyli o blisko 480 mln zł mniejszej niż pod koniec czerwca. Gdyby jednak spadek wartości po-siadanych przez nie papierów był taki sam, jak spadek WIG20 (12%), ta część portfela OFE skurczyłaby się o ok. 870 mln zł (a o prawie 650 mln zł, gdyby był on zbliżony do zniżki WIG - ponad 9%). Oznacza to, że fundusze na zniżkującym rynku kupowały walory, próbując powstrzymać przecenę spółek ze swoich portfeli. Mogły wydać na ten cel od 200 do 400 mln zł.
Próby powstrzymywania spadków niewiele dały. Kupowane walory nadal traciły. W rezultacie zmniejszył się, i to znacznie, udział akcji w portfelach OFE. Pod koniec lipca stanowiły one ok. 26,23% aktywów funduszy, wobec 28,29% przed miesiącem.
Oczywiście, nie każdy fundusz dokonał redukcji. Pięć podniosło swoje zaangażowanie na GPW - najbardziej OFE Allianz. Jego portfel akcyjny zwiększył się o ponad 3,3 pkt. proc., do 30,16% aktywów. Sporo walorów dokupił także OFE Dom. Udział akcji w jego aktywach wzrósł do prawie 41%.
- Zwiększyliśmy zaangażowanie w akcjach niektórych spółek, wykorzystując to, że mocno staniały - powiedział Waldemar Gębuś, dyrektor departamentu inwestycji PTE Dom. - Jednak mamy taki portfel akcji, że część walorów nam wzrosła, a część spadła w mniejszym stopniu niż indeksy. Generalnie uważam, że gospodarka nie jest w tak złym stanie, jak pokazują statystyki, gdyż spora część aktywności przeniosła się w szarą strefę. Dlatego III kwartał może być nieco lepszy dla rynku akcji od minionych trzech miesięcy - stwierdził.
Z kolei OFE Pekao dokonał drastycznej redukcji akcji - o prawie 5 pkt. proc., do 13,75%.