Reklama

Siedziba na godziny

W latach dziewięćdziesiątych w Warszawie i w większych miastach Polski obserwowaliśmy boom na budowę nowoczesnych biurowców. Ceny działek i czynsze w atrakcyjnych lokalizacjach dochodziły do astronomicznych poziomów, porównywalnych z Londynem, Paryżem czy Moskwą. Teraz stawki spadają, biurowców przybyło, a kończą się budowy nowych.

Publikacja: 08.08.2002 09:49

Największy wpływ w ostatnich latach na kształtowanie popytu na warszawskim rynku nieruchomości miały firmy reprezentujące: bankowość, usługi finansowe, ubezpieczenia oraz informatykę. Większość rynku nowoczesnej powierzchni biurowej w Polsce koncentruje się przede wszystkim w stolicy. W innych dużych miastach wielkość tej klasy powierzchni wynosi od 3 do 5% zasobów warszawskich.

Stawki czynszu ustabilizowały się. Za metr biura klasy A w centrum stolicy trzeba zapłacić średnio 25 USD. Poza centrum - od 16 do 23 USD/mkw.

Wzrastająca liczba przedłużanych umów najmu prowadzi do powstania nowej sytuacji na warszawskim rynku powierzchni biurowej. Ponieważ pojawia się coraz mniej chętnych, wynajmujący określają docelowe grupy najemców. Zwiększa się też konkurencja.

Teraz popyt - zdaniem analityków - ma być kreowany głównie przez firmy, które będą przenosiły się ze starszych zasobów.

Na polskim rynku pojawiły się firmy oferujące biura na godziny (np. Regus). Są one przeznaczone głównie dla zagranicznych inwestorów, przyjeżdżających na krótko do Polski. Wybawia to ich od inwestowania w urządzenie, zakup mebli i zatrudnienie personelu. Koszt wynajęcia biura "na godziny" uzależniony jest przede wszystkim od długości kontraktu i liczby osób, które mają w nim pracować. Ważny jest też metraż i widok, jaki się rozciąga z okna. Stali klienci mają kartę członkowską Touch Down, dzięki której mogą wejść do biura Regusa w każdym mieście na świecie i zażyczyć sobie siedziby na kilka lat, miesięcy, dni lub godzin. Dobrodziejstwem takiej oferty jest to, że firma, która wynajmuje takie biuro, nie jest też ograniczona powierzchnią. Nie ma więc problemu z karnymi opłatami za rezygnację z wynajmowanej powierzchni, gdy okaże się, że dwa pokoje już nie wystarczają i potrzebne jest całe piętro. Regus chce rozwinąć taką działalność w Polsce na zasadzie franczyzy, oferując swoje doświadczenie i znak firmowy.

Reklama
Reklama

Niektóre firmy nie chcą jednak wynajmować biur - zwłaszcza jeśli mają wolne środki na inwestycje - i wolą wybudować własną siedzibę, a dodatkowo wynająć nadmiar powierzchni. Przykładów jest wiele: od Zeptera przez PZU Development do Mennicy Państwowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama