Reklama

Rynek rośnie wolniej

Z Jesperem Helmuthem Larsenem, członkiem zarządu i dyrektorem finansowym Polkomtela, rozmawia Grzegorz Dróżdż

Publikacja: 09.08.2002 09:22

W drugim kwartale tego roku w stosunku do analogicznego okresu 2001 r. koszty sprzedaży w Polkomtelu wzrosły w większym stopniu niż przychody. Z czego to wynikało?

Wzrost kosztów sprzedaży jest przede wszystkim efektem subsydiowania aparatów telefonicznych. Chodzi tu zarówno o nowo pozyskanych klientów, jak i wymianę aparatów u dotychczasowych abonentów, która jest ważnym elementem programu lojalnościowego.

Jak taka polityka wpłynie na marżę EBITDA spółki?

Tradycyjnie w końcówce roku wskaźnik ten spada, co związane jest ze świątecznymi promocjami. Nie spodziewam się jednak, by marża EBITDA w całym 2002 r. była niższa niż rok wcześniej. Oczekuję raczej, że będzie na tym samym poziomie.

Polkomtel obniżył z 4,5 mln do 4,3 mln przewidywaną liczbę klientów na koniec roku. Równocześnie spółka obniżyła z 33 do 30% przewidywany wskaźnik penetracji naszego rynku na koniec 2002 r. Co się stało?

Reklama
Reklama

Jest to bezpośredni efekt analizy wzrostu liczby użytkowników w pierwszym półroczu. Mimo że wszyscy operatorzy nadal oferują bardzo atrakcyjne warunki zakupu aparatów komórkowych, tempo przyrostu abonentów jest niższe od przewidywanego. Być może związane jest to z ogólną sytuacją gospodarczą w Polsce. Telefonia komórkowa dotarła już do zamożniejszej części społeczeństwa i w sposób naturalny sięga obecnie do niższych segmentów rynku. W obecnej sytuacji ludzie o mniejszych dochodach szukają oszczędności. Znajduje to odzwierciedlenie również w obserwowanej u wszystkich operatorów znacznie wyższej sprzedaży telefonów działających w systemie pre-paid.

Może jest to związane z faktem, że operatorzy w znacznym stopniu dotują sprzedaż telefonów, przy nadal wysokich kosztach rozmów?

Taka polityka obniża barierę wejścia dla klientów. Jest to dla nich bardzo ważny czynnik. Z drugiej strony, to nie my jesteśmy operatorem, który najagresywniej zwiększa udział w rynku. Konkurencja w znaczący sposób dotuje aparaty, i to w oczywisty sposób ma wpływ również na naszą politykę sprzedaży.

W komunikacie prasowym Polkomtel zaznaczył, że wpływ na wzrost sprzedaży miały usługi niegłosowe. Jaki udział mają one w przychodach spółki?

Jest to około 5%. Nadal najpopularniejszą usługą są tu krótkie wiadomości tekstowe SMS.

W przeszłości operatorzy bardzo liczyli na wzrost przychodów z usług nie związanych z głosem. Przełomem miał być tu protokół internetowy WAP, potem system pakietowej transmisji danych GPRS. Rzeczywistość zweryfikowała ten optymizm...

Reklama
Reklama

Rzeczywiście, WAP nie spełnił oczekiwań. Być może wiązało się to z niewystarczająca liczbą serwisów dostępnych poprzez WAP. Jeśli chodzi o GPRS, to nadal liczba klientów jest niewielka, lecz pojawia się coraz więcej praktycznych zastosowań tej technologii. Jednym z problemów był brak aparatów umożliwiających korzystanie z tego sposobu transmisji danych. Ale rynek też nie jest zbyt duży. Szczególnie w Polsce. Oba przypadki były ważną lekcją dla operatorów. Szansą na rozwój tej technologii są MMS-y, czyli wiadomości multimedialne, umożliwiające przesyłanie zdjęć czy plików dźwiękowych. Niebawem zaoferujemy całą gamę usług opartych na MMS-ach.

Ile Polkomtel zainwestował w projekt związany z GPRS i po jakim czasie spodziewacie się zwrotu z tych inwestycji?

Nie mogę tego ujawnić. Mogę natomiast zapewnić, że z większą ostrożnością podchodzimy do nowych technologii i usług proponowanych przez dostawców. Będziemy je implementować, jeśli będzie na nie dostateczny popyt.

Wszyscy operatorzy borykają się nadal ze spadającymi średnimi miesięcznymi przychodami na abonenta. Kiedy ta niekorzystna tendencja może się odwrócić?

Wracamy tu do wcześniejszej kwestii. Spadek ARPU jest charakterystyczny dla rynków rozwijających się, jakim w dalszym ciągu jest Polska. Przy penetracji przez telefonię komórkową coraz uboższych segmentów rynku, do wzrostu ARPU niezbędny jest wzrost przychodów z usług niegłosowych.Jakie są przyszłoroczne plany inwestycyjne Polkomtela?

Inwestycje na rozwój sieci GSM w sposób naturalny zmniejszają się. Mogę zapewnić, że posiadane przez nas środki całkowicie zaspokajają nasze potrzeby, choć przez cały czas trzeba np. dostosowywać pojemność sieci do liczby abonentów.

Reklama
Reklama

Czy w takim razie można powiedzieć, że w przyszłym roku zadłużenie firmy spadnie?

Jeśli uda nam się utrzymać tempo wzrostu przychodów i marże EBITDA, to jest na to szansa.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama