O rządzie: Rząd nie zajmuje się poszczególnymi zakładami pracy i rząd nie będzie pracował jako biuro polityczne, które w czasie żniw dyskutowało o tym, skąd wziąć słynny sznurek do snopowiązałek albo teraz na przykład do którego elewatora wsypać zboże.

O wychodzeniu z siebie, i nie tylko: Tylko nam, proszę Państwa, chodzi - może także w odróżnieniu od naszych poprzedników - żeby przedsiębiorstwa upadały nie po to, żeby upaść, żeby nie upadały w sposób dziki, w sposób taki, że ludzie wychodzą z siebie, że ludzie wychodzą na ulice, że szydło wychodzi z worka, tylko żeby wyjść z trudnej sytuacji.

O leczeniu: Ten poroniony pomysł ostatnich lat schładzania koniunktury w sytuacji, kiedy należało ją podtrzymywać, doprowadził wiele firm do sytuacji zapaści, upadku bądź takiej przedagonalnej. Jeśli nie jest to jeszcze nawet śmierć kliniczna, to trzeba leczyć.

O socjalizmie: Sądzę, że socjalizm upadł dlatego, że żadna firma w nim nie upadła. Gdyby firmy w tamtym systemie upadały, to być może - ku zadowoleniu jednych i przerażeniu drugich - tamten system by przetrwał. Natomiast wszystko miało być wieczne, dlatego system nie był wieczny.

(PR I, "Sygnały Dnia", 08.08.2002.)