O wejściu "Żabki" na rynki zagraniczne zarząd spółki myślał już w momencie jej powstania. Pierwotnie miały to być kraje Europy Wschodniej. - Zbadaliśmy np. rynek ukraiński. Doszliśmy jednak do wniosku, że bardziej będzie się nam opłacała działalność na zachód od Odry, szczególnie jeżeli Polska wejdzie do Unii Europejskiej - powiedział PARKIETOWI Krystian Czarnota, prezes Żabka Polska SA.
Spółka zmienia także strategię działania na rynku krajowym. Dotychczas kolejne sklepy, których obecnie jest 926, otwierane były tylko w dużych i średnich miastach. Teraz "Żabki" trafią także do mniejszych miejscowości.
- Dzięki temu chcielibyśmy, aby pod koniec przyszłego roku funkcjonowało 1600 sklepów z naszym logo - mówi K. Czarnota.
Sieć nie posiada własnych placówek handlowych. Wszystkie sklepy pracują na zasadzie franschisingu, tzn. ich właściciele prowadzą działalność gospodarczą, a "Żabka" dostarcza im licencję i know how. Dynamiczny rozwój firmy jest możliwy dzięki finansowaniu zapewnianemu przez amerykański fundusz AIG NEF. - My zajęliśmy się organizacją przedsięwzięcia, a fundusz dostarcza kapitału. W zamian uzyskał 49% akcji spółki - informuje K. Czarnota.
Właścicielem pozostałych 51% walorów "Żabki" jest Elektromis SA, znany między innymi z organizacji sieci dyskontów "Biedronka", oraz osoba prywatna. W tym roku firma planuje osiągnięcie przychodów na poziomie 700 mln zł.