Cały spokojny tydzień został zakończony równie spokojną sesją. Z punktu widzenianerwów graczy, to i może zdrowo, ale zbyt dużo spokoju nie wpływa dobrze na stan konta. Mała zmienność cen to niewiele możliwości zarobku. I nie chodzi tu tylko o graczy krótkoterminowych. Także ci o średnim terminie nie mają wielu powodów do zadowolenia. Różnica kilku punktów w ciągu tygodnia nie jest chyba tym, czego większość oczekuje.
Niestety, także najbliższe dni nie wróżą niczego dobrego. W zawiązku z czwartkowym świętem w przyszłym tygodniu, wielu graczy z pewnością wybierze się na urlop, co nie pozwala spodziewać się nazbyt dużej aktywności. Można zatem przypuszczać, że obecna konsolidacja będzie się utrzymywała. Nie jest to dobra wiadomość.
Sytuacja techniczna rynku, w związku ze wspomnianym wyżej spokojem na sesji, nie zmieniła się zbytnio. Nadal poruszamy się w konsolidacji, która od góry jest ograniczona szczytem na 1088 pkt., a od dołu ostatnim minimum na 1025 pkt. Przebicie któregokolwiek z tych poziomów powinno zaowocować większym ruchem w jedną stronę. Wyjście nad opór pozwoli na wykreślenie poważniejszej korekty ostatnich spadków, a ewentualne przebicie wsparcia przyspieszy panujący na rynku trend. Jeśli miałbym na coś stawiać, co w konsolidacji jest dość niebezpieczne, to jednak skłaniałbym się ku wersji wyjścia górą. Od dłuższego czasu na rynku mamy silny trend spadkowy, na którym nie zagościła jeszcze żadna poważniejsza korekta wzrostowa. Kiedyś musi ona nadejść. Kwestią otwartą jest, czy właśnie teraz. Na to pytanie odpowie nam sam rynek. Przebijając opór na 1088 pkt., będziemy wiedzieć, że zaczyna się coś większego niż tylko małe odbicie. W takim wypadku ruch do 1120 pkt. byłby dość prawdopodobny. Czekajmy więc spokojnie na sygnał.