27 czerwca, a więc tego samego dnia, kiedy otrzymał wezwanie do stawienia się przed komisją Kongresu prowadzącą dochodzenie w sprawie bankructwa WorldComu, Jack Grubman przesłał czek na 100 tys. USD na rzecz funduszu wyborczego Demokratów. Czek został zrealizowany. Nie była to pierwsza polityczna donacja Grubmana, ale wcześniejsze nie przekraczały 20 tys. USD.
- Przyjęcie pieniędzy przekazywanych przez Grubmana, którego działalność badają komisje Kongresu, jest niegodziwością! - skomentował postępek Demokratów republikański kongresmen Richard Baker, przewodniczący zajmujacej się rynkiem kapitałowym podkomisji Izby Reprezentantów. R. Baker domaga się, by dotacja Grubmana została - do ostatniego dolara - przekazana na tworzony fundusz, którego celem będzie wypłacanie odszkodowań inwestorom, ofiarom kreatywnej księgowości oraz innych wykroczeń przeciwko prawu o obrocie papierami wartościowymi.
Pod wpływem krytyki Demokraci zobowiązali się przekazać pieniądze Grubmana na to konto, jeżeli podczas śledztwa zostanie dowiedzione, że analityk promował akcje telekomów dla własnych korzyści materialnych - nie licząc się z interesem ufających mu inwestorów.