Zdaniem władz federalnych, Stewart wzięła udział w klasycznej operacji inside trading. Na dzień przed gwałtownym spadkiem giełdowego kursu ImClone sprzedała 4 tys. akcji spółki. Wszystko wskazuje na to, że została wcześniej ostrzeżona przez byłego dyrektora wykonawczego korporacji, Samuela Waksala, o niedopuszczeniu do sprzedaży przez Federalną Agencję Żywności i Leków (FDA) nowego preparatu antyrakowego.

Waksal został zatrzymany jeszcze w czerwcu i postawiony w stan oskarżenia. Według prokuratury oraz komisji papierów wartościowych i giełd (SEC), ostrzegł on 27 grudnia ub.r. wielu członków rodziny.

Martha Stewart utrzymuje, że wydała zlecenie sprzedaży ImClone w przypadku zejścia kursu poniżej 60 USD za akcję. Jej wersji nie potwierdza jednak w pełni makler Merrill Lynch, Peter Bacanović, który przyjmował od Stewart zlecenia. W zeznaniach plącze się także asystent Bacanovica, Douglas Faneuil. Kongresowe dochodzenie ma wyjaśnić te rozbieżności.

- Nie możemy zamieść śmieci pod dywan i udawać, że nic się nie stało tylko dlatego, że Martha Stewart jest sławna - powiedział kongresmen James D. Greenwood, który przewodniczy podkomisji zajmującej się aferą ImClone. Stewart konsekwentnie odmawia jednak bezpośrednich rozmów z przedstawicielami władz. Tymczasem Kongres deklaruje nieugiętą wolę doprowadzenia jej przed swoje oblicze.