- Czasem mam już dość. Nie można pomóc zdając sobie sprawę, że właściwie nikt nie chce pracy - powiedziała Msechu agencji Bloomberga.

Innego dnia minionego tygodnia przed Career Center departamentu pracy stanu Georgia w Atlancie kolejka ustawiła się już na godzinę przed jego otwarciem. O 8.00 rano weszło ok. 40 osób i zaczęło wysyłać faksem odpowiedzi na oferty. Jeden dzień w agencjach zatrudnienia po obu stronach Atlantyku ilustruje - według agencji Bloomberga - dlaczego od ponad 20 lat wydajność pracy w Unii Europejskiej nie przekracza dwóch trzecich osiąganej w Stanach Zjednoczonych. W wielu krajach europejskich zasiłki zmniejszają chęć do szukania pracy.

- Przepisy o ochronie pracownika i duże zasiłki dla bezrobotnych w Unii Europejskiej zniechęcają przedsiębiorców do zwiększania zatrudnienia, a pracowników zachęcają do dłuższego szukania pracy - uważa Bruce I. Sacerdote, profesor ekonomii w Dartmouth University, specjalista od amerykańskich i europejskich systemów gospodarczych. W Niemczech, największej europejskiej gospodarce, stopa bezrobocia wynosiła w maju 8,1%, według obliczeń Eurostat. Porównywalny wskaźnik dla USA wynosił wtedy 6,1%. Co piąty niemiecki bezrobotny w ogóle nie chce pracować, a prawie tyle samo nie chce podjąć pracy zaraz po utracie poprzedniego zatrudnienia - wynika z raportu berlińskiego instytutu analiz ekonomicznych DIW, opublikowanego na początku roku. Instytut ten za główną przyczynę problemu uważa to, że niemiecki system opieki socjalnej nie zachęca ludzi do pracy.

Federalny urząd pracy wyda w tym roku 53,5 mld USD na zasiłki dla bezrobotnych, pomoc w szukaniu pracy, szkolenia i naukę języka. Jest to ponad dwa razy więcej niż wynosi budżet obronny Niemiec i sześć razy więcej niż przeznaczono na oświatę. Jest to prawie tyle samo, co 55 mld USD, które w tym roku na zasiłki dla bezrobotnych wydadzą USA, mające cztery razy więcej mieszkańców.

W Niemczech zasiłek wynosi aż 67% ostatniej płacy zatrudnionego i otrzymuje je 88% bezrobotnych (uprawnienia otrzymuje się po przepracowaniu 12 miesięcy). W Stanach Zjednoczonych w 1997 r. tylko 38% bezrobotnych dostawało zasiłki w porównaniu z 81% w 1975 r. Główny powód tego spadku to zaostrzenie kryteriów. Na przykład w stanie Georgia bezrobotny może liczyć na pomoc finansową, jeśli przepracował co najmniej dwa kwartały w roku poprzedzającym ostatnie trzy miesiące i zarabiał w tym czasie ponad 1296 USD. Po 26 tygodniach prawo do zasiłku wygasa.