W ostatnich dniach inwestorzy trochę przychylniej podchodzą do akcji technologicznych notowanych na Nasdaq. Od dna z 5 sierpnia indeks Nasdaq Composite podniósł się już ponad 100 punktów. Dzięki temu doszło do zmiany trendu krótkoterminowego, na razie ze spadkowego na boczny. Dzięki zapałowi kupujących wykres indeksu znalazł się ponad najszybszą linią trendu. Górne ograniczenie konsolidacji wyznacza szczyt z 30 lipca, znajdujący się na 1344 pkt. Jego pokonanie będzie sygnałem kupna. W przypadku takiego właśnie rozwoju koniunktury otworem stanie droga do ataku na nieco wolniejszą linię trendu spadkowego, zbliżającą się do 1500 pkt. Być może zwyżka będzie tylko ruchem powrotnym do dołka z września zeszłego roku i zakończy się już na 1423 pkt. Dolną granicę konsolidacji stanowi poziom 1200 pkt. Spadek poniżej tej wartości to powrót do bessy.

Nieco większy popyt daje się zaobserwować także na akcje spółek europejskich. Formacja odwróconej głowy z ramionami pojawiła się na wykresie FT-SE 100. Spadki na dwóch ostatnich sesjach to ruch powrotny w kierunku linii szyi tej figury - każda dalsza strata wartości będzie równoznaczna z załamaniem odwróconej głowy z ramionami. Z formacji wynika, że wartość indeksu powinna podnieść się o ok. 500 pkt., w okolice 4,5 tys. pkt. Nie tak uporządkowaną formę przybiera korekta na wykresie DAX. Indeks wzrósł w ostatnim czasie 12%, ale na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy mieli do czynienia z istotną zmianą trendu.

Wyprzedaż akcji udało się powstrzymać także na giełdzie w Tokio. Wprawdzie Nikkei 225 spadł pod koniec lipca poniżej 10 tys. punktów, ale utrzymał się ponad minimum z lutego tego roku (9420 pkt.). Również na tym rynku trend krótkoterminowy ma kierunek boczny. 10 tys. punktów jest teraz oporem, wyznaczającym górną granicę konsolidacji. W nieco dłuższej perspektywie rokowania dla notowań japońskich akcji nie są dobre. Rynek dotknięty jest bessą i jest tylko kwestią czasu, kiedy opisywana konsolidacja zakończy się wybiciem w dół.