Rozwiązanie zakładające objęcie pakietów akcji operatorów przez Skarb Państwa Netia oprotestowała już w czerwcu, gdy w Ministerstwie Infrastruktury powstawał projekt ustawy.

Opłaty z tytułu koncesji Netii wyniosły w 2001 r. 30 mln zł. Do 2010 r. spółka powinna zapłacić dalsze 90 mln euro.

Tymczasem, według zarządu Netii, koncesje wygasły z mocy prawa wraz z wejściem w życie nowego prawa telekomunikacyjnego w styczniu ub.r. Jednocześnie - zdaniem spółki - przestały obowiązywać opłaty koncesyjne, które spłacała do tej pory w ratach. Do końca 2001 r. giełdowy operator wydał na koncesje 116 mln euro.

W 2001 r. płatności operatorów prolongowano do 30 czerwca br. Jednak giełdowa spółka utworzyła na koniec ub. roku na poczet zobowiązań z tego tytułu dodatkowe 33 mln euro rezerw. W tym roku - w przypadku gdyby odpowiednia ustawa nie weszła w życie - mogły one wynieść 15 mln euro.

W sumie trzej niezależni operatorzy telefonii stacjonarnej: Netia, zależna od KGHM Telefonia Dialog i Elektrim Telekomunikacja mają obecnie do spłacenia 400 mln euro. Zatwierdzona przez rząd ustawa dopuszcza zamianę płatności z tytułu opłat koncesyjnych na niektóre inwestycje, przy czym - jak potwierdził wicepremier Marek Pol - preferuje się te prowadzone na terenach słabo zurbanizowanych. Tymczasem takie postawienie sprawy nie jest korzystne dla operatorów, bo wskazane miejsca mogą być bardzo kapitałochłonne, a zwrot z zainwestowanego kapitału może bardzo długi.