UAL musi w czwartym kwartale spłacić długi w łącznej wysokości 875 mln USD, co mogłoby pozbawić firmę środków na finansowanie bieżącej działalności. Dlatego wystąpiła o gwarancję do władz federalnych, która ułatwiłaby zaciągnięcie nowych kredytów. Poinformowała o tym amerykańską komisję papierów wartościowych SEC.
Dyrektor generalny Jack Creighton ujawnił, że wniosek o gwarancję został chłodno przyjęty w Waszyngtonie, gdyż oczekuje się tam od przewoźnika wyraźnych posunięć oszczędnościowych. Chcąc wyjść naprzeciw tym wymaganiom, UAL postanowiła skorygować pierwotny wniosek o gwarancję na kredyty wynoszące 1,8 mld USD. Zmiany obejmują dalszą redukcję kosztów, w której mieliby uczestniczyć także pracownicy.
Kierownictwo UAL podkreśla, że bez wsparcia ze strony rządu uzyskanie tak poważnej pomocy finansowej nie wchodzi obecnie w rachubę. Po wydarzeniach z 11 września 2001 r. kredytodawcy są bowiem bardzo ostrożni. Jeżeli United Airlines nie zdołają poczynić wystarczających oszczędności i nie uda się zmniejszyć obciążających firmę długów, UAL złoży wniosek o uznanie upadłości. Byłby to już drugi taki wypadek w ciągu zaledwie kilku dni. Ostatnio o ochronę przed wierzycielami wystąpiła US Airways Group. Tymczasem American Airlines poinformowały o zmniejszeniu zatrudnienia o 7 tys. osób.
Chociaż wiadomość o ewentualnym bankructwie podano już po zakończeniu środowej sesji na giełdzie nowojorskiej, akcje UAL staniały tam o 11%, a od początku roku ich cena spadła o 82%. W czwartek we Frankfurcie notowania amerykańskiego przewoźnika obniżyły się aż o 45%, powiększając spadek od początku roku do 87%.