Prezes Stoczni Szczecińskiej Nowej Andrzej Stachura poinformował, że pracownicy upadłej Stoczni Szczecińskiej SA będą zatrudniani w SSN tylko na podstawie zaświadczenia o zarejestrowaniu w powiatowych urzędach pracy. Nie będą wymagane świadectwa pracy. - Do końca sierpnia chcemy przyjąć około 500 osób, a następnie w pierwszej dekadzie września kolejne 500, co z pracującymi obecnie da 1,5 tys. ludzi - powiedział A. Stachura.

Prezes dodał, że do końca września stocznia przygotuje biznesplan na lata 2002-2003. Będą w nim uwzględnione kontrakty przejęte od Stoczni Szczecińskiej, a także nowe, zawarte już przez SSN z armatorem niemieckim, którego nazwa nie została ujawniona. Poza tym jest szansa na kolejne zamówienia. W tej sprawie prezes wyjeżdża na rozmowy do Norwegii i Rosji.

Zdaniem A. Stachury, nie ma zagrożenia, że banki wycofają się z finansowania budowy rozpoczętych jednostek. - Kontrakty na dokończenie statków były zawierane przez banki, które przejęły je za długi od upadłego holdingu. Nie ma zagrożenia, że banki zrezygnowałyby z budowy tych statków, ponieważ w takim przypadku koszt ponoszony przez nie z tytułu utrzymania jednostki sięgałby pół miliona złotych miesięcznie - powiedział.