Dziś większość spraw w banku trzeba załatwiać osobiście. Dzięki podpisowi elektronicznemu ma się to zmienić. - Pierwszym krokiem, jaki nasz bank wykona na drodze do wdrożenia e-podpisu, będzie umożliwienie podpisywania umów o otwarcie konta drogą elektroniczną - powiedział nam Piotr Gawron, odpowiedzialny za rozwój produktów i IT w mBanku. Później w ten sam sposób mBank umożliwi swoim klientom podpisywanie umów, dotyczących otwarcia linii kredytowych w eKoncie. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy będzie to możliwe. - Na obecnym etapie prac nie jestem też w stanie stwierdzić, czy korzystanie z elektronicznego podpisu będzie się wiązało z dodatkowymi kosztami dla naszych klientów - mówi Piotr Gawron.
Drugi co do wielkości bank wirtualny w Polsce - Inteligo, też myśli o wykorzystaniu e-podpisu. Zasłania się jednak tajemnicą handlową i nie zdradza swoich planów w tym względzie.
Wiadomo też, że plany co do tego narzędzia mają zwykłe banki. - Na pewno będziemy je wykorzystywać jako ułatwienie obsługi klienta. Nie nastąpi to jednak w tym roku. Najpierw chcemy zobaczyć, jak podpis elektroniczny jest odbierany przez Polaków, jak sprawdza się w praktyce i czy nasi klienci są nim zainteresowani. Dopiero potem podejmiemy decyzje - powiedziała nam Dorota Wrzeciono z banku Pekao SA.
Pekao SA podpis elektroniczny najpierw chce wykorzystać do usprawnienia obsługi klientów posiadających eurokonto www. W dalszej kolejności będą mogli korzystać z niego pozostali klienci. - Można sobie wyobrazić, że osoby pragnące zaciągnąć w naszym banku np. kredyt mieszkaniowy umowę podpisują elektronicznie. Proszę jednak pamiętać, że aby taki kredyt dostać, trzeba dostarczyć np. zaświadczenie z urzędu skarbowego o niezaleganiu z podatkami. Dopiero więc, gdy urzędy i instytucje państwowe przystosują swoje systemy informatyczne do podpisu elektronicznego i takie zaświadczenia będą wysyłać internetem, my będziemy mogli udzielać kredytów bez wizyty klienta w banku - mówi Dorota Wrzeciono.
Urzędy państwowe - zgodnie z ustawą - mają jeszcze cztery lata na wdrożenie podpisu elektronicznego. - Z tego względu można powiedzieć, że w pierwszym etapie podpis elektroniczny będzie istotny w kontaktach między instytucjami a dopiero po pewnym czasie, po wyłonieniu się i ustabilizowaniu standardów, będzie go można z powodzeniem i w większym stopniu stosować w kontaktach z klientami - uważa przedstawiciel mBanku. Jak małe jest na razie zainteresowanie podpisem elektronicznym, świadczyć może chociażby fakt, że dotychczas tylko jedna firma wystąpiła do Ministerstwa Gospodarki z wnioskiem o certyfikowanie podpisu elektronicznego.