Ustępujący prezydent Fernando Henrique Cardoso, chcąc uspokoić inwestorów zagranicznych, w poniedziałek spotkał się z politykami ubiegającymi się o najwyższy urząd w państwie. Ciro Gomes, były minister finansów, znany krytyk polityki Cardoso oraz warunków wynegocjowanych z MFW, złagodził ton swoich wypowiedzi.
Jego wcześniejsze komentarze zdenerwowały niektórych inwestorów. Lewicujący Gomes po spotkaniu z Cardoso obiecał, że jeśli wygra wybory, będzie respektował warunki porozumienia z MFW, zwłaszcza te dotyczące kontroli wydatków z budżetu. Przestrzeganie uzgodnień z Funduszem obiecał też Luiz Inacio Lula da Silva, z lewicowej Partii Robotników. Lula i Gomes są najbardziej popularnymi kandydatami.
Zobowiązania Brazylii wynoszą 355 mld USD, a spadek kursu miejscowej waluty (real) i cen obligacji skarbu państwa może wpłynąć na zdolność tego kraju do spłaty zadłużenia. Mimo to zaufanie klientów do brazylijskich banków wydaje się znaczne.
Oszczędności rosną. W czerwcu zwiększyły się one o 9,3%, wobec 0,07-proc. dynamiki rok wcześniej.
Wzrost depozytów to nie tylko kwestia zaufania, ale też wysokiego oprocentowania (18%) oferowanego przez banki. To bardzo konkurencyjna oferta wobec stóp zwrotu funduszy powierniczych. Tym ostatnim zaszkodziła decyzja banku centralnego, zmuszająca fundusze do codziennej wyceny jednostek. Doprowadziło to do spadku cen.