Zysk ING, bez uwzględnienia pozycji nadzwyczajnych, wyniósł w drugim kwartale 1,218 mld euro, wobec 1,272 mld euro w analogicznym okresie ub.r. Analitycy spodziewali się silniejszej obniżki, o ok. 15%.
Zarząd ING postawił w ostatnich miesiącach na redukcję zatrudnienia. Osiągnięte w ten sposób oszczędności pozwoliły firmie na zniwelowanie gorszych wyników wypracowanych przez jednostkę ubezpieczeniową działającą w Stanach Zjednoczonych. Zakup tamtejszych firm - ReliaStar Financial (za 13,8 mld USD) i dwóch oddziałów firmy ubezpieczeniowej Aetna, nie przyniósł na razie Holendrom oczekiwanych rezultatów. Mimo to zysk ING z działalności ubezpieczeniowej wzrósł o 11%, do 866 mln euro, a z działalności bankowej obniżył się o 28%, do 352 mln euro.
ING zdecydował się w drugim kwartale na dokonanie odpisów w wysokości 325 mln euro, na pokrycie ewentualnych strat z tytułu złych długów jednostki bankowej. Asekuracja zarządu nie dziwi, zważywszy na fakt, że holenderska instytucja zaangażowana była finansowo zarówno w amerykańskiego bankruta - Enron Corp., jak i na przeżywającym kryzys rynku argentyńskim.
Optymistycznym akcentem przy okazji publikacji wyników było podtrzymanie przez ING prognozy wyników na 2002 r. Zarząd spodziewa się nadal zysku na akcję w wysokości 2,2 euro. W pierwszej połowie roku wyniósł on 1,22 euro.
Publikacja wyników ING, a zwłaszcza podtrzymanie całorocznej prognozy, pobudziło wczoraj popyt na akcję firmy na giełdzie amsterdamskiej. W połowie sesji ich notowania rosły o 3%.