Trwająca od marca do lipca kolejna fala bessy na globalnym rynku, która obniżyła wartości głównych indeksów rozwiniętych rynków akcji o 25-30%, najprawdopodobniej zdyskontowała w dużej mierze nadejście w drugim półroczu drugiego dna, rozpoczętej w 2001 roku globalnej recesji gospodarczej ("double dip"). Można również sądzić, że w ceny akcji wliczone już zostało przynajmniej częściowo wysoce prawdopodobne w ciągu najbliższego półrocza bankructwo Brazylii. Gdyby uznać, że te dwa niekorzystne dla wyceny akcji wydarzenia (plus ewentualnie zakończona zwycięstwem USA napaść tego kraju na Irak) byłyby już ostatnimi w trwającej od ponad 2 lat czarnej serii, to można by na poważnie zastanawiać się nad tym, czy rozpoczęta w marcu 2000 fala bessy nie zakończyła się przypadkiem miesiąc temu. O ile właściwie wszystkie rynki peryferyjne ("emerging markets") obroniły ubiegłoroczne minima (nasza giełda jest jedną z najsłabszych w tej klasie), o tyle indeksy głównych zachodnich rynków akcji zdecydowanie pokonały dna bessy z września 2001 roku, spadając do najniższych poziomów od 1997 roku. Tym samym indeksy te wybiły się jednoznacznie w dół z 5-letnich formacji głowy z ramionami. Trwające od 24 lipca odbicie cen akcji w górę na większości rynków zachodnich doprowadziło do powrotu indeksów do poziomów linii szyi. W pesymistycznej interpretacji ostatnia zwyżka jest zatem jedynie ruchem powrotnym. Powinna zakończyć się lada dzień i poprzedzić - być może gwałtowny i krótki, a być może wieloletni i powolny - spadek do poziomów z 1995 roku. Rynek najwyraźniej nie traktuje obecnie tej możliwości poważnie, o czym świadczą chociażby bardzo niskie (najniższe od czasu szczytów rynku z przełomu roku) poziomy wskaźnika "put/call ratio" na giełdach USA. Jego niskie wartości, wskazujące na powszechność optymistycznych oczekiwań, zupełnie nie sugerują istnienia na rynkach w USA silniejszego potencjału wzrostowego. Oczywiście, nie musi to oznaczać silnych spadków już teraz, ale każe ostrożnie podchodzić do możliwości kontynuacji zwyżki w dotychczasowym tempie również na naszym rynku.