Oba kontrolowane przez BRE fundusze przejęły bardzo duże pakiety własnych walorów wiosną tego roku. Kupowały wówczas akcje głównie od Skarbu Państwa, który sprzedawał je na życzenie firmy zarządzającej - BRE/Private Equity 1 - ze względu na przysługujące jej wynagrodzenie za wyniki (zarządca z upływem czasu uzyskuje prawo do żądania sprzedaży kolejnych pakietów akcji znajdujących się w rękach SP, a kiedy jego żądania zostaną zrealizowane, dostaje pieniądze uzyskane w ramach takich transakcji).

Obecnie NFI zdecydowanie powiększyły zaangażowanie. Fund.1 NFI przejął ponad 2,3 mln walorów po 3 zł. W sumie ma 5,37 mln akcji, reprezentujących 17,88% kapitału zakładowego. Jak poinformował, w ciągu roku nie jest wykluczone zwiększenie przez niego stanu posiadania do 25%. Podobną deklarację złożyła Fortuna, która kupiła obecnie 2,55 mln papierów po 4,01 zł i ma już ich 5,54 mln (18,46% kapitału zakładowego). Jedynym funduszem z grupy BRE Banku, który na razie nie zdecydował się na kontynuację wiosennych zakupów, jest Victoria.

Kto tym razem jest sprzedającym, nie wiadomo. Z naszych informacji wynika, że chodzi o Deutsche Bank, który poprzez podmioty zależne aktywnie inwestował w walory funduszy i był w gronie największych ich akcjonariuszy. Grupa Deutsche Banku lokowała również w inne NFI, będąc jednym z największych inwestorów finansowych na tym rynku. Sprzedaż akcji Fortuny i "Jedynki" wskazuje, że może być zainteresowana ograniczeniem bądź zlikwidowaniem swoich pozycji w NFI. Przeciwko tej tezie przemawia jednak fakt, że DB jest także udziałowcem Victorii, a w tym przypadku, jak wskazują nasze informacje, na razie raczej nie zanosi się na poważniejsze zmiany w akcjonariacie.

NFI kupują własne akcje "w celu odsprzedaży", bo do niedawna nie mogły tego robić bezpośrednio w celu umorzenia (buy back), choć taki w większości przypadków jest cel ich operacji. Teraz zmieniają statuty, wprowadzając do nich zapisy o umarzaniu walorów. Fund.1 i Fortuna decydowały się w przeszłości na odsprzedaż własnych walorów. Przed rokiem "Jedynka" pozbyła się prawie 1,5 mln akcji kupionych kilka miesięcy wcześniej w pakietówce. Zarobiła kilkanaście groszy na papierze. Podobną operację przeprowadziła Fortuna. Tym razem jest jednak mało prawdopodobne, aby sytuacja się powtórzyła. Nie widać inwestorów, którzy byliby skłonni przejmować duże pakiety NFI, a tym bardzie płacić za akcje więcej niż wynosi kurs giełdowy (notowania Fortuny i "Jedynki" są niższe od ceny, po jakiej fundusze kupowały własne papiery). Fundusze są raczej zainteresowane umorzeniem kupionych ostatnio walorów. Przedstawiciele NFI nie chcą się wypowiadać na temat transakcji.