W swoim raporcie analitycy MG napisali także, że korzystnie dla wzrostu gospodarczego będą działać optymistyczne nastroje konsumentów i przedsiębiorców. Przyspieszenia spodziewają się w czwartym kwartale tego roku. Ciągle dużym czynnikiem ryzyka jest natomiast słaby popyt inwestycyjny, nie najlepsze wyniki finansowe przedsiębiorstw i gorsze tempo wzrostu w krajach Europy Zachodniej.

Tymczasem, według wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego Andrzeja Bratkowskiego, PKB w tym roku wzrośnie o 0,7%, choć jego zdaniem, wzrost produkcji w czerwcu i w lipcu może być sygnałem ożywienia gospodarczego. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła o 6% w porównaniu z lipcem 2001 r.

Ministerstwo Gospodarki uważa, że roczny wskaźnik wzrostu produkcji wyniesie 2%. To mniej niż założono w ustawie budżetowej (2,2%).