Projekt Pitta jest reakcją na plan uzdrowienia oferty publicznej, zaproponowany przez NASD pod koniec lipca. Zawarte w nim propozycje nakierowane są na ukrócenie powszechnej w latach 90. praktyki oferowania przez domy maklerskie akcji tzw. "gorących" ofert publicznych "zaprzyjaźnionym" inwestorom, zarządzającym innymi przedsiębiorstwami. Była to swoista rekompensata za już zrealizowane wobec ich firm usługi bankowości inwestycyjnej oraz przygotowanie do zawarcia nowych umów. NASD proponował również stworzenie takich reguł oferty publicznej, które dałyby szansę na wzięcie w nich udziału także zwykłym, indywidualnym inwestorom.

Akceptując zgłoszone propozycje stowarzyszenia, Pitt postuluje, żeby SEC i NASD stworzyły komisję niezależnych osobistości, znawców rynku papierów wartościowych, która zaproponuje nowe reguły organizacji giełdowych debiutów. Pitt uważa, że w realizacji tej inicjatywy powinni uczestniczyć również przedstawiciele giełdy nowojorskiej. W odpowiedzi na ofertę Pitta zarówno NASD (właściciel rynku NASDAQ), jak i NYSE wyraziły wolę współpracy z SEC.

W ostatnim czasie ujawniono szereg przykładów naruszania zasad organizacji oferty publicznej. W styczniu br., na wniosek NASD, SEC zmusiła CS First Boston do zapłacenia 100 mln USD kary za błędy popełniane podczas pierwotnej emisji takich gorących spółek, jak VA Linux.

Komisje Kongresu, prowadzące śledztwo dla zbadania przyczyn upadku WorldComu i Global Crossingu, zażądały od domu maklerskiego Salomon Smith Barney - wchodzącego w skład Citigroup - udostępnienia materiałów, dotyczących przyznawania członkom zarządów obu spółek akcji z gorących, giełdowych debiutów. David Chacon, były pracownik Salomon Smith Barney, oskarżył ten dom maklerski o rozdzielanie akcji debiutujących spółek między członków zarządów WoldComu, Global Crossingu, Qwest, Level 3 Communications, McLeodUSA, jako swoistego wynagrodzenia za zawierane umowy na wykonanie usług bankowości inwestycyjnej.